Robert Rient

Opinie

Dziękuję za otulanie miłością, za poczucie wolności, za obudzenie dobrych duchów, niech proces trwa, z wdzięcznością i miłością

Alina Sobielga

„Nie pomyślałabym, że kiedykolwiek poproszę o przyjęcie na kurs szamanizmu w jakiejkolwiek formie – wiele razy miałam do czynienia z fałszywymi guru i nie mam już na to ochoty ani czasu. Ale nigdy nie mów nigdy… Roberta poznawałam powoli, czytając jego teksty o roślinach, przyglądając się jego stronie internetowej, oglądając spotkania video…. I pomyślałam, że od Mistrza mogę uczyć się nawet skręcania metalowych rurek, a i tak będzie to z korzyścią i dla mnie, i dla świata. Bo poczułam, że właśnie mam szczęście spotkać Mistrza…. A przede wszystkim dobrego człowieka, realizującego w wielkiej pracy, oddaniu i dyscyplinie równowagę pomiędzy duchem i materią.

Spotkałam mężczyznę o wielkiej sile wewnętrznej, obdarzonego jednocześnie ogromna wrażliwością i odwagą pokazywania tej delikatności oraz takiego poziomu odczuwania, jakby było się bez skóry. Serce Roberta jest ogromne jak góra – potrafi objąć miłością nie tylko ludzi, ale też wszystkich naszych Braci i Siostry – rzeki, kamienie, drzewa, rośliny, zwierzęta, i Mamę Ziemię… Jego miłość jest tyle głęboka, co odpowiedzialna, i wcale nie ślepa – Robert mówi „nie” wszystkiemu, z czym mu nie po drodze. Uczy też wagi tego rozróżniania. Konsekwentny w swoich wyborach, mając za sobą lata pracy nad własnym rozwojem, jest czułym, uważnym i wymagającym przewodnikiem. Pełen miłości, uczciwy, wzbudzający zaufanie, świetnie przygotowany i konsekwentnie realizujący swój zamysł – i zamysły Duchów Opiekuńczych. Całkowicie Obecny. Nigdy nie poucza, nie stawia się wyżej, traktuje każdego studenta jak wyjątkową istotę. Stwarza – co jest nie do przecenienie – bezpieczną przestrzeń dla rozwoju. A jak pięknie się śmieje!

Dziękuję, Robercie. Wędrowałam w głąb duszy, aby móc inaczej zobaczyć to, co na zewnątrz, dla pokory, dla zachwytu, dla miłości. Masz na zawsze miejsce w moim sercu.”

Barbara Wilińska

„Czuły Przewodnik- takie słowa przyszły do mnie parę dni po zakończeniu kursu u Roberta. To cenny dar spotkać kogoś trzymającego przestrzeń Miłości dla tak dużej grupy w tak mocny, subtelny i prostolinijny sposób a jednocześnie bardzo klarowny i w granicach. Domknęłam dzięki wsparciu Roberta, Plemienia i Duchów Opiekuńczych proces w którym byłam od lat w różnych terapiach i ścieżkach duchowych. To uczucie wolności miłości i spokoju, które teraz jest ze mną jest NIE-WIARY-GODNE! Kocham.”

Ola Chybicka – Myszka

„To, czego potrzebujesz, już wiesz – powiedział Robert i zdanie to będę słyszeć co dnia. Spotkanie z Robertem jest zwieńczeniem DOBREGO, co robiłam w życiu – długim, bo jestem już po siedemdziesiątce. Co dnia zbliżam się do przejścia, idę, bardziej niż dotychczas, spokojna i jasna. Na Roberta „natknęłam” się kilka lat temu, słuchałam wywiadów, jakich udzielał, czytałam fragmenty książek, przepiękne artykuły o roślinach w Przekroju. Nie szukałam Go, ale On przychodził, zawsze z czymś ciekawym, zarażał optymizmem. I zawsze uśmiechał się, jak tylko On potrafi. Aż przyszedł z tym kursem, którego mogłam być naprawdę szczęśliwą uczestniczką. Dziękuję!!! Jestem wędrowcem od dziecka. „Zdeptałam” Puszczę Jodłową, gołoborza, rżyska i miękkie trawy, Tatry i Beskidy, słowackie Fatry, ale takiej wędrówki, z Robertem, nie było dotychczas w moim życiu. Zawsze kochałam wiatr, wodę, ogień i ziemię, jestem z tymi czterema żywiołami, ile mogę, a teraz je kocham, bogatsze o wartość dodaną przez Roberta. Dziękuję. Za pokazanie mi, jak wędrować w głąb duszy. Ja – drzewo, ja – woda, ja – kamień. Ja: dzika róża, liść i wiatr, kruk i stokrotka. Jestem tym wszystkim. Niby to wiedziałam, ale teraz wiem lepiej. Zostaję z tym, co żywe. Bardzo Cię, Robercie Szamanie, szanuję i kocham.”

Anna Munia

„Nie ma takich słów, które są w stanie choć w ułamku opisać moją wdzięczność i wyrazić jak bardzo jestem zachwycona i wzruszona podróżą, którą dzięki Robertowi miałam możliwość odbyć.

Miłość, światło, dobro i piękno, które biją od Roberta są czymś absolutnie wyjątkowym – czułam je KAŻDEGO dnia trwania kursu, nie tylko podczas naszych cosobotnich spotkań.

Robercie! Dziękuję Ci za miłość i za przestrzeń, za Twoją świetlistą obecność, za szacunek i za lekcje, które często delikatnie i dyskretnie przemycałeś w swoich słowach.”

Patrycja Jaskuła

„Pięć gwiazdek”

Justyna Artym

„Przypominam sobie, że byłam prowadzona i wołana w to miejsce od dłuższego czasu, od dziecięcych lat niewinności, kiedy to z równoległej szamańskiej rzeczywistości, dobywały się opowieści kamieni, ptaków, drzew, ognia, strumyków. Spotkanie w przestrzeni którą tworzy Robert to spotkanie z Żywiołami, Duchami i Duchiniami Lasów, Pustyni, Wód i Zwierząt to bardzo czułe i niezwykle wzruszające spotkanie z Matką Ziemią, to spotkanie z sobą i praca transformująca na całe życie i otoczenie w którym funkcjonuję. To bezpieczne intymne i czułe spotkanie z współplemiennikami. Zgłaszając się do udziału w kursie myślałam że potrzebuję jedynie integracji pomiędzy ciałem umysłem i emocjami a odzyskałam zagubioną część siebie, kawałek swojej duszy i Moc, pozbyłam się żalu i wymęczających nawyków. Poszerzyłam i pogłębiłam perspektywę, doświadczyłam ogromu wzruszeń, miłości mądrości, przyjęłam lekcje i narzędzia. Otrzymawszy wsparcie plemienia i Roberta przeżyłam niezwykle intymną i poruszającą przygodę w której czas się zakrzywia i nic już nie jest takie samo. Pęka bańka iluzji. Wdziera się mnóstwo świeżego powietrza. Do życia powraca tchnienie i natchnienie. Jestem w pełni, ufna, wdzięczna, spokojna i rozczulająco cicha z miłością światłem i w świetle. Dziękuję.”

Joanna Tymicka

„Kurs podstaw praktyki szamanizmu zorganizowany przez Roberta był dla mnie wyczekiwaną terapią, powrotem do domu i otwarciem siebie ponownie na życie. Nigdy wcześniej tak wiele treści i darów nie otrzymałam w tak krótkim czasie. 

Robert podzielił się z nami dosłownie „sobą” , wszystkim tym co cenne, zdobyte w trudzie własnych doświadczeń i poszukiwań. Dawkował uważnie i z troską. Wartości, które przypomniał, treści które wniósł, wiedzę którą nas obdarował mają ogromną wartość, a ja nie umiem dobrać słów by wyrazić wdzięczność.
Kurs sprawił, że inaczej patrzę na otaczający mnie świat. Zaglądam głębiej i słyszę niesłyszalne dotąd. To była piękna przygoda, która wyryła nowy szlak w moim sercu, a może właściwie połączyła w całość te drobne, samotne, ocienione dróżki którymi chadzałam sama błądząc. 
Dziękuję Robercie!”
Magdalena Kijek

„Udział w tym kursie to była zdecydowanie jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Robert jest cudownym nauczycielem, prowadzi i naucza z dużą cierpliwością i miłością. Jednocześnie nie uzależnia od siebie, wręcz przeciwnie, pomaga odzyskać moc i zachęca do przejęcia odpowiedzialności za własne życie. Ten kurs to wspaniały poradnik, jak poradzić sobie w tej Ziemskiej Szkole Życia. Dziękuję, Robercie, z całego serca i z całego serca zachęcam do wzięcia udziału, jeśli będzie kolejna edycja (i jeśli czujesz, że coś cię woła).”

Anna Sójka

„Kurs podstaw praktyki szamanizmu to absolutnie magiczna podroż wgłąb siebie. Dzięki niezwyklej wrażliwości Roberta czułam się zaopiekowana, w chwilach gdy przychodziło zwątpienie w skuteczne dotarcie do siebie. Wszystkie do tej pory skrywane głęboko – pokłady wrażliwości wypłynęły ze mnie jak wulkaniczna lawa, dzięki czemu poczułam spokój i wewnętrzną zgodę na mnie sama. Wszystko poza słowami pozostanie na zawsze w mojej pamięci.”

Magdalena Duenas Flores

Nie wiedziałam dokąd zaprowadzi mnie udział w kursie Roberta ponieważ nigdy do tej pory nie praktykowałam szamanizmu. Po prostu poszłam za wewnętrznym głosem by spróbować i okazało się, że był to najpiękniejszy dar- możliwość odkrycia talentów, głębokiego poznania i uzdrowienia siebie, wypełnienia intencji. Jestem w sercu bardzo wdzięczna Robertowi za to, że przeszedł swoją drogę a teraz dzieli się z innymi swymi narzędziami, doświadczeniem, obecnością, czułością. Jego wsparcie oraz wsparcie Plemienia w moim przypadku podziałały jak trampolina do wybicia się by poszybować samemu dalej. Ten kurs to był dla mnie taki czas „żywego życia

Justyna Kulikowska

„Przeczytałam opis do kursu i wiedziałam, że to dobry człowiek/adres, pod który chcę przyjść i sprawdzić, czy szamanizm jest dla mnie.

Ale to jak to sprawdzałam powiodło mnie po Ścieżkach „nie wiem” i sprawdzaniem „jak jestem” . Wreszcie kogoś to obchodziło bardziej niż kim jestem. Lekcji było sporo do przyswojenia i odrobienia. Ale tych lekcji nikt nie zadawał. Przychodziły same, czasem oczekiwane i chciane, czasem odsuwane.

Robert okazał się nauczycielem bez katedry, bez piór i bez konceptów. Jaka ulga. Ale też wyzwanie, bo nic nie można wciąć jako pewnik, trzeba wejść i sprawdzić z całą nagością i żarliwością intencji a jedynym światłem w drodze jest – trzymaj się tego, co żywe w Tobie. Robert kocha. Można to poczuć na każdym poziomie. I jest oddany Mamie Ziemi jak mało kto, kogo znam. Ta miłość jest spoiwem wszystkich części kursu i przekazu. Bez niej nie wydarzyłoby się nic. Czuły przewodnik, tak bym go nazwała, jeśli jakichś słów miałabym użyć. Dziękuję z serca za bycie częścią Plemienia.”

Dorota Orlik – Lisek

Robert, rób to co robisz, poruszasz serca i umysły wielu osób. Bardzo mi się podoba jak prowadzisz zajęcia: spontanicznie, na luzie i z zaangażowaniem, autentycznie, prosto – w nieskomplikowany sposób, nie szukasz akceptacji, dajesz uwagę i miłość, dajesz przestrzeń, wspierasz – subtelnie. Jesteś otwarty dla nas i na nas.

Monika Dąbrowska

„Czym jest czas spędzony z Robertem? Wszystkim i niczym. To delikatne dotknięcie czegoś co jest nieuchwytne i nienazwane. Podróż w głąb siebie, podróż do jądra Wszechistnienia. Próba zobaczenia świata Jego oczami. Po sześciu tygodniach współistnienia w Plemieniu nic już nie jest takie jak wcześniej. Czuję ogromną wdzięczność, za dyscyplinę, za medycynę jaka jest ukryta w pojęciu „szamanizm”. To przejście przez ciemność by zobaczyć światło. Zobaczyć sobie w Świetle. Zobaczyć wszystkie Istoty w Świetle. Te które były, są i przyjdą po nas. Wszystkie drogi prowadziły mnie do Plemienia, teraz dokładnie wiem jak to jest upaść i odrodzić się z Mocą! Z miłością Robercie i O!”

Asia Łochwicka-Kopczyńska

„Kurs podstaw praktyki szamanizmu stworzony przez Roberta był najlepszym prezentem jaki mogłam sobie sprawić w tym roku. To typ prezentu, który promieniuje nieustannie miłością i szacunkiem na wszystkie istoty, z którymi mam czy będę miała do czynienia. W pewnym sensie prezent dla mnie stal się prezentem dla otaczającej mnie rzeczywistości. Dla mnie esencją nauki z Robertem jest samodzielność. Robert Rient nie zaprasza do ślepego wierzenia na słowo, do ślepego podążania za kimś lub za czymś. Zaprasza do refleksji i poszukiwania własnych odpowiedzi, do obserwacji siebie, swojego umysłu i otaczającego nas świata, zarówno tego materialnego jak i „duchowego”. Uczy głębokiego szacunku do siebie i wszystkich żywych istot. Uczy rozpoznawać opowieści umysłu i ego i odróżniać je od opowieści innych, odróżniania to co żywe od tego co niekoniecznie służy życiu w nas. Robert uczy latać, jest jak dobry rodzic ptak, który na końcu nauki wypycha z gniazda byś mógł.a poszybować sam.a, podsuwa narzędzia i zaklęcia do radzenia sobie samemu, do samo- uzdrowienia, dostępu do źródła, które płynie w każdym z nas. Jego wrażliwość pogodziła mnie z moja własną wrażliwością, którą długo widziałam jako przeszkodę, ułomność. Teraz już wiem jak z niej czerpać, jak stawiać intencje, które posłużą i mnie i mamie Ziemi,które posłużą życiu. Kurs obudził moja kreatywność, nauczył delikatności i cierpliwości do siebie, pozwolił połączyć się z moim wewnętrznym dzieckiem. Kurs to również Plemię i jego uzdrawiająca moc, to zachęta do podróży . To połączenie z tym co żywe, z tym co służy wszelakiemu życiu, to głęboki szacunek do natury i ludzi oraz rozpoznanie ważności wszystkiego i wszystkich, to wyrównywanie nierówności pomiędzy światami, pomiędzy różnymi punktami widzenia… To w końcu zaproszenie do życia w swoim własnym świetle i zwrócenie siły, mocy do kreacji, do bycia zmianą, którą chcielibyśmy zaobserwować w świecie. Robercie dziękuję Ci za światło , którym dzielisz się ze światem.”

Milena Blanquart Jabłońska

„Robercie, obudziłeś mnie do śnienia własnego snu na jawie. W świetle jego dziwów. W odwadze i ku sprawczości. Przypomniałeś, że życie wydarza się nieustannie, a wielka tajemnica jest obecna i przejrzysta jak powietrze. Uświadomiłeś, że magia to oczywistość bycia w jedności/komunii z życiem we wszystkich jego odcieniach. Wystarczy zauważać z miłością tę nie zawsze jednoznaczną, a często subtelną i ukrytą za woalem prawdę.

Pewnego dnia, niespodziewanie, usłyszałam szamańskie wołanie. Ono było poza słowami.. i tak już pozostało. To co najważniejsze wymyka się słowom (jak lotu ptaka nie ogranicza barwa jego piór). Głęboki ukłon dla ciebie Robercie: mądry, dobry nauczycielu i duchu, patrzący z szacunkiem i czułością prosto w twarz życiu. Dziękuję. Z wdzięcznością i miłością. Z niewymowną radością spotkania Ciebie i doświadczenia tej niezwykle wielowymiarowej pięknej podróży, która nie ma kresu.”

Betka Ptak

„Jestem bardzo wdzięczna za Twoje prowadzenie, podpowiedzi, przekazaną wiedzę, instrukcje, podzielenie się doświadczeniami, sobą i za Twoją obecność i miłość. To wszystko, co zadziało się pobudziło mnie do działania i do życia, do przełamania pewnych ograniczeń, do poznania swoich możliwości w podróżach szamańskich i do większego kontaktu z Siłami Wyższymi, z Naturą. Otworzyło dostęp do niepoznanej jeszcze sfery duchowej, w którą będę się zagłębiać. Twoja obecność i słowa dały mi wsparcie, pokazały kierunek, umocnienie w tym, jak stąpać po tej ścieżce. A co najważniejsze, znów kieruje się do serca, wiara w miłość znów staje się żywa we mnie i praca z intencją również, współpraca z Nimi, z Duchami Opiekuńczymi.”

Dominika Szczeplik

„Kurs podstaw praktyki szamanizmu to sześć tygodni, które na zawsze pozostanie w moim sercu. To podróż w głąb siebie poprzedzona nauką jak to zrobić w bezpieczny i czuły sposób. W końcu, po latach poszukiwań, mam głębokie poczucie, że odzyskałam dzięki udziałowi w tym niezwykłym wydarzeniu, najważniejszą część siebie. Część, która jest po prostu obecna, która widzi świat, dostrzega szczegóły, w oderwaniu od tego „co powinno się”, „co potrzeba”. Wspaniała wyprawa, która nie ma końca, która będzie trwać, bo siebie chcę poznawać każdego dnia, a teraz po prostu wiem jak mogę to zrobić. Mam ogromną radość, że mogłam dzielić przestrzeń Kursu ze wspaniałym Plemieniem, z ludźmi czującymi i wrażliwymi. Wspaniała przygoda, pozwalająca zanurzyć się w miłości, odblokować zaległe łzy, roześmiać się ze szczęścia, a wszystko to w głębokim szacunku do siebie, innych i Mamy Ziemi.”

Elwira Jóźwiak

„Ponad 13 lat temu określiłam sposób ekspresji mojej duchowości jako „czarostwo” i zaczęłam odprawiać rytuały. Szukałam informacji w różnych miejscach, ale nic, na co trafiałam, nie dawało mi poczucia bezpieczeństwa i przekonania, że dana ścieżka jest mi naprawdę bliska. Nie do końca wiedziałam, czy moje metody są bezpieczne, kierowałam się intuicją, a niepowodzenia i wątpliwości odciągały mnie od praktyki, tworząc uczucie głębokiego pragnienia i tęsknoty. Na Twoim kursie dostałam to, czego mi brakowało najbardziej – zasady BHP rytuałów. Pierwszy raz czułam się naprawdę bezpiecznie wchodząc na drogę poznania tego, co niewidoczne dla codziennych oczu. Dziękuję Ci za stworzenie przestrzeni pełnej ciepła, wdzięczności, miłości, wsparcia. Nie sądziłam, że takie doświadczenie grupy w formie online jest możliwe. Moja intencja, z którą przyszłam na kurs, spełniła się. Dostałam od Ciebie więcej, niż mogłabym się spodziewać, a Twoje wskazówki na długo pozostaną w moim sercu i głowie. Myślą, która nieustannie towarzyszyła mi podczas kursu było „oby Robert zrobił kolejną edycję tego kursu, mam tyłu znajomych, którzy byliby zachwyceni tym, co się tutaj dzieje”. Dziękuję za Twoje piękne serce. Za odwagę, otwartość, wiedzę i chęć dzielenia się. Dziękuję, że jesteś.”

Ewa Maria Hordejuk

„Kurs z Robertem to tak naprawdę nie kurs tylko spotkanie z niesamowitą energią ludzi poszukujących i wrażliwych, a nade wszystko spotkanie ze sobą i swoimi opowieściami o sobie. Ile ich jeszcze jest? Kto wie? Tak naprawdę dla mnie najważniejsze po tym kursie jest to, że wszystko jest w nas – cały Wszechświat, wszystkie odpowiedzi. Oczywiście wiedziałam to gdzieś z głowy, a teraz tego doświadczyłam. Jestem wdzięczna za miłość i trzymanie przestrzeni. Wiele się ukazało dobrego. Biała magia, szamanizm… to po prostu miłość… tylko i aż❤️.”

Marta Owczarek Boraczyńska

„Jestem głęboko wdzięczna życiu, za Kurs Podstaw Praktyki Szamanizmu.. Doprowadził mnie on do miejsca, za którym tęskniłam, które przeczuwałam, spotykałam w snach. Praca jaką Robert włożył w ten czas, była jak głęboka, czuła pieśń na cześć życia i miłości. To co stwarzał Robert, słuchając i odpowiadając, było/jest pełne wrażliwości, szacunku, a pod tym bucha żywa intencja wspierania wszystkich. Zabrałam dla siebie narzędzia, które stają/staną się częścią mojego życia. Dziękuję i z serca polecam wszystkim!”

Joanna Kisielewska

„Zapisałam się na ten kurs bez oczekiwań ale z poczuciem, że dotknę głębi, tajemnicy, czegoś wielkiego. Roberta czytałam i słuchałam już wcześniej- jego Wrażliwość, Prawda, Miłość do Mamy Ziemi i to coś nieuchwytnego, poczucie więzi-sprawiło, że poczułam, że chcę doświadczyć więcej.

Na początku to była ekscytacja przed podróżą, później pokora i poczułam jak wszystkie moje pogubione, pochowane, utracone „kawałki” zaczęły wracać na swoje miejsce. Być może pierwszy raz od bardzo bardzo dawna.

Przełomem było poczucie „jesteś chciana”, „nigdy nie jesteś sama” i miłość. Miłość, która nie jest zasługiwaniem, nie kryje się za nią nic oprócz…Miłości.

Połączenie z naturą, potrzeba samotności, która jest ze mną odkąd pamiętam, okazały się nie wyimaginowanym dziwactwem ale po prostu Mną. Mną prawdziwą.

Szamańska ścieżka to ścieżka Miłości, Wolności i Szacunku do Wszystkich. Chcę nią iść, jeśli Duchy Opiekuńcze pozwolą-także, a może przede wszystkim dla dobra innych istot.

Słowa nie oddadzą tych wszystkich subtelności, które się wydarzyły ani wdzięczności, którą czuję dla Roberta, za to, że JEST i pomaga nam być rozsadnikami dobra, pokoju…

A Jego słowa : „spójrz jak chodzisz po Mamie” zostaną już we mnie na zawsze i będą moją mantrą, świętą pieśnią i drogowskazem.

Mogłabym jeszcze pisać i pisać, tymczasem napiszę tylko – ODWAŻ SIĘ i zacznij już teraz”

Ala Smoczyńska

„Uczestnictwo w kursie szamanizmu, prowadzonym przez Roberta, było odpowiedzią na wołanie, które słyszałam od wielu, wielu lat. Nie miałam żadnych wątpliwości, że chcę za nim pójść. Trudno wyrazić w słowach jak wiele miłości, wzruszeń, bliskości, mądrości, akceptacji i radosnego zdziwienia doświadczyłam w jego trakcie i jak bardzo mnie to wzbogaciło, ugruntowało i uwolniło. Podczas kursu, z szacunkiem i czułością, pożegnałam to, co martwe i otworzyłam się na to, co jest bliskie moim intencjom. Czuję ogromną wdzięczność, szczęście i wzruszenie oraz determinację, by podążać dalej za tym, co żywe, za tym, co rodzi i niesie Miłość. Dziękuję!”

Malwina Migdał

„Najpierw napisałam tylko „pięć gwiazdek”, tak można zrobić, kiedy brakuje słów.

Kiedy chce się pozostać w ciszy i nie kalać Niewypowiedzianego gadaniem.

Jednak moja wdzięczność jest tak wielka, że chcę zostawić swoje świadectwo na temat pracy z Robertem. Za co te gwiazdki?

Za uważność, ciekawość, chęć poznania nas już od początku kursu. Świadome dobieranie drużyny do tej podróży, postawienie nas już na wstępie wobec tych najważniejszych pytań: kim jestem i po co tu jestem? Kiedy moje zgłoszenie zostało przyjęte, czułam się jak po zdaniu egzaminu do jakiejś wymarzonej szkoły 🙂
Za ekonomię miłości: nie „zapłata”, nie „inwestycja w siebie” o ustalonej wysokości, która często jest barierą nie do przeskoczenia, lecz dar za dar. Za dar nauki odwdzięcz się darem materialnym według swoich możliwości lub pracą na rzecz Mamy Ziemi. Jak dobrze mi się w tym oddycha, z jaką radością i miłością wysyłałam Robertowi swój wdowi grosz.

Za równowagę flow i struktury. Za tę rzekę płynącą swobodnie, a jednak w korycie, by nie wylała. Za porządek kursu, mądre zaplanowanie procesu, rzetelne i pomocne materiały, przejrzystość spotkań, kondensację najważniejszej wiedzy w zdaniach-zaklęciach mocy. I jednocześnie za to wszystko, co poza słowami, za emanującą nieustannie czułość, miłość, ciepło. Za wartości, którymi Robert naprawdę żyje, a które wnikały w nas jak przez osmozę, które zaczęły w naturalny sposób przejawiać się w naszym życiu, działaniu, spojrzeniu na wszystkie żywe Istoty.
Za intensywne towarzyszenie nam. To nie tylko żywe komentowanie postów na grupie, ale ogromna, tytaniczna praca w tle, wsparcie energetyczne, duchowa praca z nami, naszymi intencjami. Ukryte dary, które zobaczyłam z nagłą jasnością dopiero na ostatnim spotkaniu. Nisko się przed nimi kłaniam.
Za wolność i szacunek dla indywidualnej ścieżki i wewnętrznej mądrości każdego – jedne z najważniejszych moich wartości. Tutaj mogłam pławić się w nich do woli. Czułam wielką, swobodną, wolną przestrzeń.

Bardzo osobiście: za opłakanie i pożegnanie wraz ze mną mojej Mamy, która odeszła w trakcie trwania kursu. Za widzenie mnie w świetle – czułam to wręcz fizycznie, płynęłam w otuleniu. Za to, że mogłam przeżyć to, mając wsparcie takiej właśnie wspólnoty, będąc wyposażona w narzędzia, które tu dostałam. Za to, że nauczyłam się trzymać tego, co żywe, że mogłam przetransformować swój ból, zrozumieć cykl życia-śmierci-odrodzenia, skoncentrować się na tym, jak mogę nieść w życie to, co we mnie żywe od Niej: dary, talenty, mądrość, umiłowanie sztuki i wiedzy duchowej. Zamiast nosić czarne ubrania, codziennie noszę coś, co należało do Niej: barwne ubrania, indyjskie chusty, pierścionki i bransoletki z kamieni. Używam tego, i tak samo pragnę używać całego mojego potencjału, by wieść spełnione życie – na Jej cześć.

No i za poprowadzenie do głębokiego, prawdziwego doświadczenia szamanizmu, jego esencji i sedna.

I za to wszystko, o czym można by jeszcze długo, długo… ale zamiast czytać o tym, lepiej doświadczcie tego sami 🙂

Robert, bracie szamanie, bracie pisarzu, wielkie i niewyczerpane DZIĘKUJĘ! Wakantanka”

Justyna Artym

„Bardzo potrzebuje powiedzieć twojej mamie, że ty, jej syn, stwarzasz pokój na Ziemi, żeby codziennie zasypiała spokojnie.

Kurs PODSTAW praktyki szamanizmu był ZAAWANSOWANYM zanurzeniem w pojęcia, które wszystkie chce się pisać wielka literą: Szacunek, Miłość, Ziemia, Matka, Twoje Serce, Wdzięczność, Czułość (rozpakuj!), Umowa, Przeszkoda, Podróż, Opowieść…”

Ewa Orska

„Robert odsłonił przede mną świat, o którym nie miałam pojęcia, ale przeczuwałam, że istnieje. Prowadził z mądrością i pokorą, zachęcał do poszukiwań własnej ścieżki, wspierał podczas kryzysów i świętował sukcesy. Spotkanie takiego przewodnika to dla mnie zaszczyt. I dowód na to, że jestem pod opieką wysłanników Miłości. Dziękuję.”

Joanna Kosińska

„Błogosławię, wiesz, te wszystkie
kłaczki kurzu, drobinki, walającą się sierść,
które wytworzyły niteczkę, po której idąc
natrafiłem na Ciebie.
Dużo, ważne, mocne.
Masz to Coś,
jesteś z Tym w niezłej zmowie
i potrafisz przekazać, zarazić.
To Dar jest, Całus Duchów.
Widoczny, ewidentny.”

Roman Lipczyński

„Zdecydowałam się na kurs, z dość nieoczywistego powodu. Chciałam sprawdzić czemu słowo 'szamanizm’ wzbudza we mnie jakiś rodzaj niechęci i odrzucenia. W czasach samo rozwojowego bumu słowo to dolatywało do mnie z różnych stron. Czułam, że jest go (za?) dużo i, że jest w nim jakiś rodzaj nieprawdy, gry. Idąc za zasadą, że tam gdzie kłuje jest ukryty skarb, postanowiłam spróbować. Roberta znałam z jego publikacji, dlatego czułam, że mogę mu zaufać i byłam bardzo ciekawa tego spotkania. Wchodziłam w kurs z zaufaniem i ciekawością, nie miałam wielkich oczekiwań. Odpaliłam zooma i dałam się ponieść słowom Roberta, który w swojej wrażliwości, uważności i mądrości poruszył moje serce od pierwszego poczucia. Z każdym kolejnym spotkaniem czułam coraz większy zachwyt, wdzięczność, kolejne prawdy pokazywały się, tworząc większy obrazek. i tak na kursie:

poczułam, zrozumiałam jak ważne dla mnie jest budowanie intymnej relacji z Duszą, oraz ze światem Duchów,
poczułam, zrozumiałam czym jest odpowiedzialność i szacunek,
poczułam, zrozumiałam co znaczy być Człowiekiem,
poczułam, zrozumiałam moc Plemienia,
poczułam, zrozumiałam, że ta ścieżka nie ma końca

Także bez końca kieruje uwagę w stronę Miłości.

Robiąc przestrzeń dla Niej. Dziękuję.”

Anna Joanna

„Te nasze spotkania to powód do radości dla mnie. Dały mi tyle dobrej energii, wsparcia i miłości, że będę się tym teraz cieszyć miesiącami. Po raz pierwszy w życiu poczułam się zrozumiana, spotkałam ludzi, którzy mówią moim językiem, i których język ja także rozumiem. Już nie czuję się samotna. Choć znam naprawdę dobrych i wartościowych ludzi, to niestety oni nie rozumieją gdy mówię, że woda ma pamięć emocji, że drzewa śpiewają i że kryształy kryją w sobie cudowną energię. Pozapalałeś Robercie wszystkie lampki na moje ścieżce światłem, które nie zgaśnie i będzie mnie prowadzić dalej i dalej. Dziękuję. Intencja zaczęła się wypełniać.”

Marta Skowron

„Pomiędzy tym co było, a tym co jest, znajduje się kosmos. Przyszłam do Ciebie w przestrzeni pustki, nicości, pustyni uczuć, które objęły całą moją istotę nie wiedzieć kiedy i jak. Życie w świetle, które już wcześniej znałam, nie było już w moim zasięgu i choć pukałam, stukałam, nie otwierały się dla mnie drzwi. Życie w lęku, strachu, niewiadomych, których doświadczałam i które nauczyły mnie cierpieć, nie było takie jak wcześniej, bo krzyk nie był już krzykiem, a ból nie bolał. Drogowskaz pojawił się chwilę przed kursem, ta myśl zawarta w strumieniu jednokierunkowym, o drodze jedynej, drodze z duchem. Niepozornie, lekko, z tym co już znałam, rozpoczęłam swą drogę z Tobą i Innymi. Wszystko było jasne, czytelne, proste i tak bezpośrednie, że mój umysł traktował spotkania i podróże jak opowieści i czekał na to, co będzie dalej. Rzecz odbyła się w górach, tam gdzie woła mnie To, co wie, że już czas. Burze nade mną i burze we mnie, deszcz, strumienie górskie i ciepłe górskie wiatry potęgowały jeszcze na sile, to co Opiekunowie czynili ze mną. Dostałam wybór, pomiędzy śmiercią, a życiem, bez ceregieli, wprost i już. Nie ma w nim miejsca dla umysłu i ego. Wybieram ŻYCIE i płaczę, a teraz gdy piszę niebo grzmi i deszcz ulewnie zaczyna padać. Cudem jest sieć życia, istoty ludzkie i Inne. Cudem jest Twoja mądrość, miłość, która wypełnia Ciebie od koniuszków palców po czubek głowy, pięknem i światłem nasycone są Twoje słowa. Błogosławiony Ty i Twoi opiekunowie, którzy prowadzą Cię w drodze. Zaczynam od nowa, w radości, w uniesieniu, w sile i w „nie wiem”. Jesteś mi bliski jak wiatr na mojej twarzy, jak ciepło promieni słońca i chłód wody na dłoniach. Czuję się połączona, napełniona, obfita. Dziękuję w miłości.”

Anna Małgorzata Szostak

„Wyruszyłam w nieoczekiwaną przeze mnie podróż w poszukiwanie siebie, w życie, w miłość, do światła. Jestem nadal w tej podróży. Wdzięczność ogromna dla Ciebie Robercie, dla członków plemienia i wszystkich opiekuńczych bytów, które w tej podróży towarzyszyły i towarzyszą.”

Katarzyna Paczkowska

„Praca z Robertem to wielki przywilej i zaszczyt. Robert jest przewodnikiem, który nie zasłania drogi, nie daje też mapy do ręki. Wszystko co potrzebne jest już w zasięgu serca, trzeba sobie tylko przypomnieć, po co tu jestem. A temu zadaniu służą narzędzia, które Robert w swoim kursie podarowuje z największą czułością. To dobra okazja, żeby przypomnieć sobie, że Ziemia jest żywą istotą, że drzewa niosą swoją pieśń, a każde stworzenie zasługuje na szacunek. To dobre miejsce, żeby wrócić do komunikowania się językiem miłości. Żeby poczuć się jak w domu, być może pierwszy raz w życiu.

Robert to wielki duch, który trzyma przestrzeń z najwyższym skupieniem, szacunkiem, odpowiedzialnością i otwartym sercem. Ten kurs to najprawdziwszy rytuał, gdzie początek i koniec są znane, zaś to co przychodzi w trakcie – uświęca, transformuje, uzdrawia i prowadzi.

Jeśli jest jeszcze jakaś nadzieja dla ludzkości, której Ziemia być może nie jest w stanie dłużej nieść na swoich ramionach – to upatruję jej właśnie w takich miejscach jak Krąg zwołany przez Roberta w odpowiedzi na wołanie duchów opiekuńczych. Jest nas więcej i to my niesiemy Nowe.”

Lidka Szpulka

„Nie wiem czy umiem oddać słowami jak głęboko transformujące było to przeżycie. Dzięki temu kursowi i zaangażowaniu Roberta, który dał mi naprawdę wiele pięknych prezentów, odkryłam swoja ścieżkę na to życie, spełniłam intencje, wylałam wiele łez, zarówno wzruszenia jak i radości. Dostałam bardzo dużo bezinteresownej miłości. Miedzy nami zadziała się prawdziwa magia. Jestem szalenie wdzięczna za to doświadczenie i chylę czoło przed Tobą Robercie i wszystkimi Opiekunami, którzy nas wspierali w tym czasie. Dziękuję”

Agata Julia

„Są osoby, które nie chadzają na kursy, warsztaty rozwojowo-duchowe. Takie, których wewnętrzny imperatyw nakazuje wiedzę zdobywać samodzielnie. Osoby, które od zawsze wiedzą, że nikt nie może mieć nic do powiedzenia na ich temat, dlatego kontestują zastane systemy wierzeń, normy, zasady religijne obowiązujące ogół. Są krnąbrni wobec nauk oświeconych, nie przyjmą prowadzenia od żadnego Guru. Mogą podążać tymi ścieżkami na chwilę, lub dłużej, doceniać je, brać, co pomocne, ale zawsze je opuszczą, bo nie widzą siebie tam, gdzie czują, że ich wolność może skraść doktryna. Ja należę do takich osób.

Ten kurs przyciągnął mnie dlatego, że w prowadzącym, którego znałam dotąd z książek, artykułów, wywiadów rozpoznałam kogoś, kto z pokorą, ale też z doświadczeniem, miłością, ale też niezależnością będzie się dzielił wiedzą, która nikogo nie chce ograniczać, więzić – przeciwnie, będzie pielęgnować wolność osób ją zgłębiających, zachęcać do samodzielności i odwagi. Z nikim innym bym w to nie weszła. Z Robertem mogę pójść na koniec świata.

Rzeczywiście, jego kurs rozbudził we mnie moc, zachęcił do stawiania kolejnych kroków we własnym rytmie, własnym tempie, ku sobie tylko znanym celom. Jest to dar dla mnie niezwykły. Wiedza, którą zyskałam na kursie, doświadczenia podróży szamańskich i praca całego Plemienia pomogła mi postawić stopy na mojej, indywidualnej ścieżce mocy bardzo stabilnie i pewnie. Dziękuję”

Marta Wlaźlińska

„Obudziłeś mnie, zdjąłeś moją zbroję i wskazałeś drogę. Zobaczyłam życie. Serce uderzyło mi do głowy. Tańczę i śmieję się. Dziękuję. Jestem światłem i miłością. Moje intencje się wypełniły, miłość do Ziemi uzdrowiła moją relację z mamą. Przyjmuję lekcje od duchów przodków – swoje dziedzictwo – z szacunkiem i pokorą. Doskonalę uważne czucie życia swoimi dłońmi, które codziennie całuję z czułością i wdzięcznością. A na wyrażenie wdzięczności potrzebuję coraz więcej czasu. Najkrócej można tylko jednym słowem: MIŁOŚĆ”

Dagmara Zaworska

„Praca z Robertem to zrzucanie starej skóry albo kruszenie skorupy, która się stała skórą. Skórą, która oddzielała mnie od świata i od życia. Wszystkie procesy, które we mnie żyły, a które zgaszałam, nabrały rozpędu, i dzięki narzędziom otrzymanym od Roberta, jego mądrości i mądrości jego duchów opiekuńczych, odzyskałam wolność od nie moich opowieści. Odzyskałam utraconą, a zabraną mi kiedyś, cząstkę mnie. Odzyskałam oddech i życie. Robert jest pięknym przewodnikiem po tych otwierających procesach, które czasem są trudne, niewygodne, jak drzazga w palcu albo kamyk w bucie. Tak naprawdę czuję, że to dopiero początek. Ale dostałam od Roberta pasy bezpieczeństwa miłości. Nie boję się, choć nie wiem. I wreszcie KOCHAM.”

Ela Dajkser

„Mnie do pracy z Robertem przyciągnął splot niesamowitych wydarzeń. Czas i przestrzeń magicznie i niespodziewanie podrzuciły tyle synchronizacji, że nie sposób było je zignorować. Wierzę, że moje pragnienie, intencja z jaką tutaj przyszłam, zdecydowała, że dłużej nie chce czekać. Rozpoznałam miłość zanim Robert oficjalnie podzielił się z nami tą lekcją. Miłość. To jedno słowo opisuje każde spotkanie, każdą wiadomość, każdy kontakt z Robertem. Jestem za to ogromnie wdzięczna. Droga, którą przeszliśmy razem była dla mnie drogą ku pamiętaniu o tym, co najważniejsze. Była drogą do Domu.”

Dagmara Barczyk

„Kiedy myślę o przeżyciach ostatnich tygodni, to widzę Magiczny Dom. W tym Domu Magicznym jego Gospodarz, stoi przy kuchni i gotuje. Miesza w kociołkach, doprawia, stuka pokrywkami i zaprasza: Bierzcie, ile dusza zapragnie, częstujcie się, dla nikogo nie zabraknie. Jest miejsce dla każdego. Przybądź, rozgość się! Przybądź taka jaka jesteś/taki jaki jesteś. Ogrzej się, rozpaliłem w kominku, jest tu talerz dla Ciebie, jest łyżka. Jest ucho do Słuchania. Jest serce do Czucia, jest rytm Ziemi, jest Woda ze Strumienia, jest Opowieść, jest Prawda, jest Pieśń. Wiatr szumi, a Ty usiądź wygodnie i otul się Miłością. Tej jest tu dużo! Pobądź tu i słuchaj. Opowiadaj, śpiewaj, tańcz. Bądź ciszą. Jeśli tylko chcesz. Dziękuję Ci Robercie, nasz Gospodarzu, za to jaką stworzyłeś nam przestrzeń! Dziękuję za Twoje jasne prowadzenie, za śmiech i łzy wzruszenia. Świat nabrał nowych barw odkąd zasiadłam w naszym Kręgu i stałam się częścią Plemienia.”

Katarzyna Kuczer

„Dziękuję za czas, energię, wiedzę i Miłość. Za wszystko to, czym się ze mną podzieliłeś. Za troskę i opiekę, uwagę i czujność. Za to, że jesteś. Dziękuję równie mocno za to, że nasze życia się przeniknęły. Twoja Istota i Intuicja, Intencja i Inicjatywa, poprowadziły mnie w przestrzenie, do których wcześniej trafić nie mogłam. Twój uśmiech i łzy, sprawiają, że czuję, że nie jestem sama. Twoja energia daje wsparcie a wiedza cenne lekcje. Uważność zwraca uwagę na niewidoczne, a wielkie i nieprzeniknione. Czujność, by nie ulegać pochopnie. Twoja pomoc niezapomniana.”

Dominika Kostyrska

„Biorę te wszystkie skarby, które nazbierałam w tobołek i idę w świat. Biała magia mnie niesie. Temu pięknemu szamanizmowi, którego rąbka nam uchyliłeś mówię: TAK! Od zawsze – w szkole, na studiach, w pracach – krytykowano mnie, że za bardzo śmieje się, że jestem radosna, i patrzę pozytywnie i gadam ze wszystkim i kocham wszystkich: muchy i mchy. Aż uznałam że to są słabości. Wiele lat tak trwałam. Na szczęście już w pełni ufam sobie i wiem że to nie są słabości.”

Karolina Mastalerz

„Warsztat z Tobą, Robercie, to wydarzenie prawdziwie transformujące, trudne do domknięcia w słowach. To spotkanie z Przewodnikiem kroczącym w świetle. Tak wiele bezcennych wskazówek i drogowskazów! Niezwykła jest uważność, czułość i otwartość, którymi emanujesz. Pochylasz się z pełną uwagą i miłością nad każdym z uczestników i prowadzisz z mądrością, pozostawiając przestrzeń na samodzielne kroki.

Te sześć tygodni odmieniło mnie zdecydowanie, na wielu poziomach. Tyle dobra od Ciebie! Wielki ukłon, wielka wdzięczność! Ogrom miłości nie do opisania. Moc i światło. Kłaniam się i dziękuję!”

Najpiękniejsza gwiazda, którą widziałam

„Czuję się wyróżniony z powodu możliwości uczestniczenia w „kursie podstaw praktyki szamanizmu”. Słowo „kurs” nie oddaje tego co dla nas przygotowałeś, a właściwie wspólnie przygotowaliście razem z Twoimi Duchowymi Opiekunami. To była sześciotygodniowa magiczna podróż kilkudziesięciu osób do świata, którego nie można zobaczyć ani dotknąć, choć jak się okazało… jednak można. Każdy z sześciu modułów kursu, był jak kolejny stopień prowadzący głębiej poza „nie wiem”. Jestem ogromnie wdzięczny Tobie i Twoim Przewodnikom za wzmacnianie kręgu i wspólne „podróże”. Za zaangażowanie, obecność i otwartość. Za świadectwa i opowieści. Za uważność, delikatność i dobroć w czystej postaci. Za pokazanie Ziemi jako sumy wszystkich istot, tych żywych, będących jej oczami i uszami ale też tych nieożywionych. Ich wzajemnych powiązań i zależności. Za ożywczą perspektywę żywego dialogu ze wszystkim co istnieje. Za pokazanie ważności słuchania wszystkich istnień i okazywania należnego im szacunku. Za nauki jak nie wchodzić w relację z ciemnością. Choć bardzo bym chciał, to nie potrafię opisać wszystkiego co się wydarzyło, ponieważ większość jest poza słowami. Kłaniam się nisko z wdzięcznością i nadzieją na więcej.”

Grzegorz Grycel

„Kurs podstaw szamanizmu dał mi jasność widzenia i czucia moich duchów opiekuńczych. Wiedziałam, że zawsze ktoś przy mnie był. A teraz słyszę/czuję kiedy do mnie mówią. DAŁ MI wspólnotę plemienną w której być jest zaszczytem. WDZIĘCZNOŚĆ ZA MOJE DŁONIE, których nie doceniałam, a które teraz całuję z rozkoszą, bo tyle pięknych rzeczy robią i potrafią.”

Renata Och-Jankowiak

Strażników Pierwotnej Mądrości nazywa się ludźmi tęczy, poświęcającymi swoje życie uzdrawianiu innych. Są budowniczymi mostów, ponieważ łączą wszystkie narody i rasy – czerwoną, czarną, białą i żółtą – w osiągnięciu jednego wspólnego celu: uzdrowienia naszej planety wraz ze wszystkimi jej stworzeniami (Marielu Lorler „Uzdrawiający szamanizm”).

„Robercie Strażniku Pierwotnej Mądrości – te wszystkie moduły to całe szkolenie spowodowało że odbyłem i odbywam wielką podróż w głąb siebie i w czasie. Zaczynają się mi przypominać sny, wydarzenia z dzieciństwa i to wszystko zaczyna układać się w jedną całość.

Wiem teraz nad czym muszę popracować, z kim wewnątrz muszę się ułożyć a kogo mocno ograniczyć. Krótko mówiąc dzięki tobie zobaczyłem i czuję swoją drogę. Jest to droga która nie ma końca, wymagająca uważności, skupienia i Wielkiej Miłości, która jest podstawą i esencją.”

Jacek Dziki

„Wzruszenie odebrało mi mowę. Moja podróż do miłości była zaskakująca. Nigdy bym tego nie wymyśliła, ani nie spodziewałabym się tego. Podróż zaprowadziła mnie do mnie, do tej która jestem tu, w tym miejscu, z tym ciałem, z otwartymi przytomnymi oczami, z ogromnym wzruszeniem i zrozumieniem, że to moje Teraz jest miłością.

Tak czułam tylko raz w życiu, gdy umarła moja Babcia, wtedy połączyłam się z nią w miejscu do którego poszła, czułam jak niebo łączy się z ziemią, wszystkie światy zebrały się w tej jednej chwili, widzialny i niewidzialny.

I właśnie wczoraj, gdy patrzyłam na ogień, który Robercie nam zostawiłeś, łzy zaczęły mi płynąć ze wzruszenia. Światy się przeniknęły, istoty z innego czasu, wymiaru były ze mną. Przyszły do miłości, która stworzyła im przejście do teraz. Miałam otwarte oczy, byłam całkowicie obecna, czułam, że jestem i byłam zawsze i tyko scenografia wokół mnie się zmieniała i moje ciało przyjmowało różne formy: ludzkie, zwierzęce, roślinne, kamienne. A ja jestem tym samym patrzeniem przez nieskończony czas. A teraz doświadczam w tym ciele.

Dziękuję ze wzruszeniem Robercie Tobie i Twojemu O, który poprzez Ciebie zaprowadził nas do miłości.”

Anna Nafalska

„Wędrówka z Tobą po szamańskich ścieżkach była dla mnie jak pełna łagodności kąpiel w nurtach czystej, spokojnej rzeki. Odpoczynek i zaduma przy rozgrzewającym serce ogniu. Jak dotykanie z ufnością żyznej, pełnej życia ziemi. Lekki, kojący powiew wiatru w upalny dzień. Zasiadając z Tobą w Kręgu czułam się jak w najbardziej przytulnym miejscu, domu. Dziękuję za Twój piękny przekaz. Za rozważne dobieranie słów. Twoją wrażliwość, czułość i wewnętrzną mądrość. Z miłością i wdzięcznością.”

Ruta Kowalska

„To była dla mnie wspaniała, wielowymiarowa podróż. Przez te sześć tygodni kursu wiele zmieniło się w moim życiu. Nowe nasiona zostały zasiane, to co zbędne – odeszło. Ogień płonie, woda płynie. Wiatr szumi tańcząc w konarach drzew. Kwiaty pachną. Drzwi zostały otworzone. Dziękuję Robercie za to, że JESTEŚ. Dziękuję Twoim Duchom Opiekuńczym, że zechciały nam towarzyszyć. Dziękuję pięknemu, mądremu Plemieniu za miłość i wsparcie. Dziękuję sobie, że byłem częścią tej wspaniałej, transformującej przygody. Z miłością.”

Jacek (nie tylko od piosenek)

Strona używa ciasteczek, zgodnie z unijnymi rozporządzeniami, użytkowniczka, użytkownik może lub mogą wyrazić na to zgodę. Dziękuję. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close