Robert Rient

Opinie

„Podczas kursu towarzyszyło mi odczucie bycia połączonym do przestrzeni o Wielkiej Sile Uzdrawiającej, wypełnionej Tylko Miłością. Byłam częścią Rodziny, dzięki której otwarłam się na przyjęcie Siebie w pełni.

Niesamowicie transformująca podróż prowadząca do odkrycia Swojej wewnętrznej mocy. Doświadczyłam prowadzenia i jasności naptokanych wskazówek do spełnienia mojej intencji.

Siła zaklęć, która oczyszcza wewnętrzną i zewnętrzną przestrzeń, wyostrza umiejętność nasłuchiwania tego co żywe i chce się z nami komunikować w subtelny sposób. 

Dziękuję, Tobie Robercie oraz Twoim Duchom Opiekuńczym, za stworzenie Tej przestrzeni. Dało mi to poczucie bezpieczeństwa i pewności Siebie w poznawaniu drogi, która od zawsze mnie wołała.”

Iwona Borkowska

„O szamańskim kursie u Roberta usłyszałem w grudniu 2021. Kilka miesięcy później „przypadkiem” wpadło mi w oko zaproszenie… skoro woła to idę, pomyślałem.

Od pierwszej chwili czułem radość z ekscytacją i strachem – jestem w Plemieniu! Ale ale – tu jest radykalnie, tu jest miłość, tu są słowa, których znaczenia część mnie się boi. Zrobiło się ciekawie a zarazem niewygodnie. A jednak, w głębi serca, czułem, że jest dla mnie miejsce w tym właśnie Plemieniu.

Dokładnie tak było. Przeszedłem swoją drogę, wypełniłem intencję. Przy wsparciu Roberta, jego opiekuńczych Duchów i Duchiń oraz pozostałych członków Plemienia. Niesiony na skrzydłach miłości i mojej Sowy polecam każdemu pracę z Robertem. Radykalna przestrzeń w relaksie? W „Nie wiem”? W czystej miłości? Przestrzeń, w której nic nie musisz a możesz tak wiele…w relaksie…cudowne podróże, piękne prowadzenie i wsparcie.

Jest wiele więcej słów, których można powiedzieć na temat tego kursu więc kończąc zapraszam Cię do tego, abyś przekonał lub przekonała się sama. W moim sercu ogrom wdzięczność.”

Tymoteusz Niemiec

„Podróż z Robertem, to podróż w głąb siebie. To przeprawa, niełatwa przeprawa… Umysł chce wiele zrozumieć, chce zaprzeczać, chce wybić się na pierwszy plan, ale nie o umysł tutaj chodzi. „ZRELAKSUJ SIĘ, GDYŻ SERCE NIE POTRZEBUJE SIĘ BAĆ”… podążam zatem, za głosem swojego serca, pozwalam się prowadzić, ufam. Od zaufania się zaczyna. Zaufałam i przeżyłam jedną z piękniejszych podróży mojego życia. Podróży, która nauczyła mnie tego jak posklejać się w całość, podróży, która nauczyła jak kochać- kochać siebie! I to co zapadło mi w pamięć chyba najbardziej, to Twoje słowa Robercie: „Wybieram Cię, bo Cię kocham, bo masz w sobie rany, które sklejone będą służyć innym”. Te słowa przenikają do głębi.

Słowa nie są w stanie opisać tego co czuje serce. A serce czuje… Czuje tyle ile czuć powinno, tyle ile czuć zawsze chciało. Odzyskałam utraconą cześć siebie. W dyscyplinie na czas trwania kursu zrezygnowałam w zupełności z kawy, którą uwielbiam i nie raz piłam po trzy razy dziennie. Z alkoholu też zrezygnowałam, każdego. Czułam, że to właściwe, że to pozwoli mi dojść głębiej, choć na początku nie wiedziałam gdzie idę. Ale serce znało drogę i szeptało do ucha TO WŁAŚCIWY KOERUNEK! Nikt nie znalazł się tutaj przypadkowo. Głos woła, a my wybieramy kierunek. Mnie tym razem woła północny wschód… i zachód. Odpowiadam zatem na wołanie. Dziękuję Robercie za Twoją moc, za Twoje wsparcie, za Twoje prowadzenie, za naukę, za bliskość, za miłość! Dziękuję za to, że było mi dane spotkać Cię na swojej drodze! Lecę dalej! Prowadzi mnie MIŁOŚĆ. Czas na nową historię.”

Justyna Aneszko

Robert Rient to właściwy człowiek we właściwym miejscu. Kurs ma jasną strukturę i zawiera zadania, ale takie, które pozwalają iść po swojemu w głąb siebie. W najgorszym wypadku jest to dobrze pokierowany psychologicznie warsztat dobrego życia. W najlepszym, krok milowy w rozumieniu tego czym jest nasze życie. Robert w umiejętny sposób podpowiada, komentuje z wyczuciem. Widziałam też jak uważnie i w zaangażowaniu wie co robić, żeby było bezpiecznie w otwartości z tym, co intymne. Ja osobiście sceptyczna wobec bycia podatną na czyjeś pomysły na mnie, a jednak potrzebująca wskazówek znalazłam punkt styku, którego potrzebowałam. Bardzo bym chciała by jak najwięcej ludzi rozumiało to, co Robert przekazuje. Jestem psychologiem/terapeutą i uważam, że czas już łączyć sprawy duchowe z rozumem w tej dziedzinie odważniej- pracować z ludźmi sercem i umieć rozdawać bez tracenia siebie. Wszyscy będziemy zdrowsi jeśli zdrowienie będzie polegało więcej na żywej relacji ze światem, a mniej na rozszyfrowywaniu mechanizmów podświadomości, które wikła umysł czasem bardziej niż tego potrzebujemy. Robert uczy tego i choć może wydawać się, że to lekko przesłodzone, to ostatecznie jest dużo o tym jak zajmować się tym, co trudne, co tak czy siak przychodzi. Z Robertem można śmiać się do rozpuku i płakać do żywego, może być lekko i na poważnie. Prawdziwie żywy człowiek.

Ewa Grzywacz

„Kurs podstaw praktyki szamanizmu z Robertem to jedna z ważniejszych przygód w moim życiu. Od lat i miesięcy uczyłem się być częścią świata. Widzieć współzależność wszystkiego co żyje. Rozumieć, że każde życie jest święte – w tym moje. Czuć bliskość z tym, co żywe. Postrzegać siebie poza granicami własnej, kulturowo warunkowanej, tożsamości. Przecież jestem też częścią ekosystemu. Jestem Ziemią, która myśli samą siebie.

Moce, z którymi kontaktuje się Robert, Robert i struktura kursu pozwoliły mi to wszystko wziąć do ciała. Zintegrować na dużo głębszym poziomie. Nie tylko w umyśle, ale i w duchu. Przeżywać tę rzeczywistość. Zamiast tylko ją myśleć.

Kończę kurs przepełniony miłością i ze świadomością, że wiele tej miłości mam w sobie dzięki temu, że Robert żyje miłością i miłości słucha. I dzieli się nią hojnie.

Czuję też, że mam narzędzia, które pozwolą mi tę relację z sobą i światem pogłębiać. Robert jest jednym z tych nauczycieli, którzy nie uzależniają od siebie. Wręcz przeciwnie. Zachęcają, żeby iść samemu. Pokazują jak bezpiecznie zrobić pierwsze kroki. Potem zwracają Ci uwagę: „hej. widzisz, że chodzisz?”. A na końcu pomogą dobrze przygotować plecak i pobłogosławią Twoją drogę. Jakakolwiek by nie była.

Dziękuję Robert. Dziękuję mocom, z którymi się kontaktujesz.”

przemek siewior

Zawołała MIŁOŚĆ. Serce zadrżało z wzruszenia i radości, tęsknoty połączonej z ekscytacją – i odpowiedziało. Kurs Podstaw Praktyki Szamanizmu prowadzony przez Roberta to Święto Życia, Wdzięczności, Miłości i Światła! Dziękuję za to doświadczenie z całego serca! Wdzięczna Tobie, Robercie, i Twoim Potężnym Opiekuńczym za pracę, którą wykonujecie! Dziękuję za Twoje jasne, szczere, czułe i wzruszone serce pełne Miłości i Zachwytu nad Życiem! Piękna i Jasna to Droga, którą – zgodnie z Pierwszą Umową – chcę iść, wędrować… I mam nadzieję, że nie raz na tej drodze się spotkamy – w Miłości i Wolności. Miłość Jest. Niesamowite w jak wielu odsłonach, w jak wielu! Mówi, szepcze, śpiewa, muska, dotyka, woła… Nasłuchuj. Serce me po brzegi wypełnione Miłością, Wdzięcznością i Wzruszeniem. Słowa to za mało, by opisać to, co poczułam w sobie i wokół siebie. Kłaniam się nisko!

Ania Strzelecka

„Drogi Robercie, Bracie, Nauczycielu, Piękna Istoto. Podążając za wołaniem mego Serca, znalazłam się na Kursie Podstaw Praktyki Szamanizmu. Dołączając do Twego Plemienia odbyłam Najpiękniejszą Podróż Mojego Życia, w której doświadczyłam nieograniczonego przepływu Miłości. Dziś czuję, że jestem na pięknej – TEJ – Drodze… W przymierzu z Umysłem, który nie nazywa już tego szaleństwem… W pokoju… W spokoju… W głębokim odczuwaniu połączenia z tym, co żywe i zdrowe. W miłości, w szacunku i wdzięczności do tego, co żywe. Opiekuńcze Duchy i Żywioły prowadzą mnie, a ja słyszę ich Opowieść…

Widzę Cię w Świetle… Jestem… Kocham Jestem…

Kłaniam się Tobie i Twoim Duchom, Robercie, Bracie… Kłaniam się Twej Drodze i Twej Wrażliwości… Z Miłością i Wdzięcznością, ale i we łzach Wzruszenia”

Magda Sokół

„Teraz wiem, że nie muszę próbować niczego zrobić/zmienić sama, bo Duchy Opiekuńcze zrobią to co ma zostać zrobione, dokładnie tak jak ma być. Więc, „zrelaksuj się!”

Jest we mnie Życie, tylko muszę chcieć nim być. Tak samo z Miłością, wystarczy zdecydować, i już… „zrelaksuj się”.

Ostatnich 6 lat „pracy” w „duchowości” nie nauczyło mnie tyle, co te 6 tygodni. A przynajmniej co do ostatnich – nie mam wątpliwości. Czuję wiele, ale nie opowiem o tym w słowach.”

Maria Mackiewicz

Kochany Robercie, praca z Tobą to dla mnie zupełnie niesamowita przygoda – wciąż we mnie mnóstwo zdumienia, że mnie, zadeklarowaną sceptyczkę, tu życie przyprowadziło – i wielka, życiodajna transformacja, która trwa. Dziękuję i kłaniam się nisko.”

Zofia Prokop

Kurs Podstaw Praktyki Szamanizmu wezwał mnie, przywołały mnie w jego przestrzeń moje duchy opiekuńcze i nie tylko moje. Poczucie wspólnoty plemiennej dało mi wsparcie w mojej drodze we właściwym momencie. Po prostu miałam tu być i doświadczyć. Z wdzięcznością i miłością dla Roberta i jego duchów opiekuńczych za stworzenie i trzymanie tej wspaniałej przestrzeni.

Katarzyna Miturska

Kurs Podstaw Praktyki Szamanizmu prowadzone przez Roberta Rienta powinny być wypisywane na receptę. Miejsce gdzie w sposób bezpieczny i zgodny z sobą można odkrywać, uzdrawiać i co ważne jest to obietnica pracy( to często ciężka praca nad samym sobą ). Wyrażam ogromną wdzięczność dla Roberta i jego duchów opiekuńczych za tak wspaniałą przestrzeń.

Olivia Drozd

„Dla mnie Robert to przykład nauczyciela nowego paradygmatu, który inspiruje i wspiera a nie narzuca, troszczy się a nie poucza a wskazówki (i poprawki;)) komunikuje z niezwykłą życzliwością i serdecznością. Wspierając nakierowuje na wewnątrzsterowność co jest często wyrażane poprzez „jeśli chcesz”, które w moim odczuciu ustawia wszystko na właściwym miejscu szacunku i wolnej woli, uczy sprawdzać ze sobą, daje przestrzeń. Pracując z Robertem potrzebowałam wziąć całkowitą odpowiedzialność za siebie i za swój proces poprzez swoje zaangażowanie i to, co i jak robiłam dla siebie i dla grupy. Jednocześnie czułam bezpieczną, trzymaną przez Roberta przestrzeń i bardzo klarownie ukierunkowaną i ustrukturyzowaną pracę. Do jakości życzliwości, wsparcia i miłości Robert potrafił zaangażować całą grupę.

Zaskakująca była dla mnie niezwykła prostota i esencjonalność wskazówek, które dawały niezwykle mocną strukturę i rzeczywiście ukierunkowywały pracę wewnętrzną, która okazała się dla mnie niezwykle intensywna, i mam nadzieję, owocna, na wielu poziomach, bardzo mocno integrowała się także w ciele. Odczuwam, że praca z Robertem budzi pasję do życia bliżej ze sobą, z Mamą Ziemią i wszystkim co do niej przynależy oraz byciem żywym autentycznym, wrażliwym człowiekiem. Otwiera świat pełen magii, dobrych duchów i współistnienia według najwyższych wartości.

I ogromny szacunek za pracę w ramach ekonomi daru w dzisiejszych czasach. Ogromna wdzięczność za wszystkie dary, które biorę na dalszą drogę.”

Patrycja Zielińska

„Procesy i podróże w które zabrał mnie Robert, wybiegały poza wszelkie wymiary jakie ogarnia mój umysł i ukochane Ego, który kwestionować chciało tak wiele.

Spotkania z mocami i energiami na tak subtelnych poziomach.

Sposób w jaki prowadzi Robert dając nieograniczoną wolność, „pilnując” aby się nie zagubić tym samym chcąc aby się zatracić w ekstazie doświadczania i odczuwania. By na nowo odnaleźć siebie.

Kłaniam się z szacunkiem za Twoją służbie jaką pełnisz w tym świecie. Dziękuję wszystkiemu, że było mi dane Cię „spotkać”.”

Roksana Orzechowska

Robercie – jesteś dla mnie tym kim Jesteś. Takie słowa najbardziej mi pasują – proste jak życie. To co mówisz, robisz, piszesz jest Tobą, z Ciebie. To co Żywe budzi to co Żywe, to co Zdrowe budzi to co Zdrowe, to co pełne Miłości budzi to co pełne Miłości. Z tym pozostaję po wspólnej wędrówce z Toba – Żywa, Pełna, Kochana i Kochająca, z większym rozpoznaniu tego co tym nie jest. Dziękuję.

Agnieszka Pietrzak

Jeśli ktoś nieufny powierza siebie w moc Roberta, to obrał najlepsza drogę nauki podstaw szamanizmu i widzenie tego co niewidzialne. Poczuć połączenie z plemieniem i nawiązać kontakt z tym co nas otacza jest osiągalne dzięki duchowości naszego nauczyciela. Dziękuje za to co dostałem.

Jerzy Golan

„Robercie, jako Nauczyciel jesteś dla mnie tym, czego uczysz. I to doświadczanie Ciebie w tych jakościach wywołało we mnie największe zatrzymanie i zmianę. Widzisz, słyszysz, czujesz Plemię.

Ach, cóż to musiał być za wysiłek. I jednocześnie z taką lekkością i miłością podany.

Stworzyłeś tak magiczną przestrzeń, w której tak bardzo czułam siebie żywą – jednocześnie oddzielną i w jedności z Plemieniem.

Wdzięczność dla Ciebie i Duchiń i Duchów Twych Opiekuńczych.”

Anna Włodarczyk

„Kurs prowadzony przez Roberta pozwala znaleźć własny rytm i nurt. Wszystko co robisz i co zdobywasz podczas kursu jest tylko twoją zasługa poprzez pracę i odpowiednie przygotowanie. Robert nie podaje formuły czy gotowego schematu. Daje kolorowankę a ty możesz ją pokolorować według własnego uznania. Możesz wyjechać poza obrys, użyć każdego nawet jednego koloru lub setki różnych. Jest tylko jedna zasada która jest uniwersalna i prawdziwa. Podpisujesz swoją kolorowankę imionami duchów opiekuńczych i swoim własnym oraz zdaniem: Kolorowałem/Kolorowałam z miłością tylko kolorami które są we mnie żywe i życiu służą. Piękna podróż.”

Aleksander Maciejewski – Kurkus

Przepełniona Miłością kończę kurs. Nie wyobrażałam sobie, że da mi tak wiele. Jaką ogromną moc poczułam z plemienia, grupy całkowicie wspierającej, transformującej. Ile lekcji i uzdrowienia dostałam. Tak wiele i tak szybko moja świadomość poszerzyła się. Poczułam swoją prawdziwą moc. Jak pięknie Duchy Roberta i Robert trzymali przestrzeń podczas całej podróży. Ile Wsparcia, Światła i Miłości od Nich. Jestem całkowicie zauroczona. Robert bez wątpienia jest wspaniałym przewodnikiem, robi to dobrze. Z Miłością.

Oliwia Mac

„Jeśli chcesz zdefiniować siebie to tylko przez pazury, kopyta, szczęki i języki…

Jeśli chcesz przestać cierpieć przestań się klasyfikować jako człowiek!

Twoi przodkowie mieli pazury, szczęki, kopyta i języki…

Przypomnij sobie!

Używaj ich do obrony!

Gdy coś zbyt blisko podchodzi warcz i sycz..

Nie potrzebujesz świadków rozkładu i narodzin.

Zgodziłaś się na to!

To krąg życia.

Nikt za Ciebie tego nie poczuje.

Będziesz w tym sama.

Zgodziłaś się na to!

Poddaj się rozkładowi

Ziemia Ciebie wchłonie.

Jeśli chcesz walczyć to po to masz pazury, szczęki, kopyta i języki.

Pamiętasz?

Łap oddech między skurczami!

Rodzisz sama siebie!

Boli!

Wyj!

Warcz!

Gryź

To dopiero miłość!

Zgodziłaś się na to!

Rytuał odbył się dzięki Twoim słowom, którym nie podlegam.

Robert Rient, niski ukłon za prowadzenie, dyscyplinę i granice!

Za bezpieczeństwo i miłość

Moje szczere podziękowania usłyszysz w szumie liści i traw.

Poczujesz podmuchem wiatru, dotykiem ziemi, muśnięciem słońca.

Bo słowom nie podlegam i nie umiem w nie napakować wdzięczności.”

Aga Tch

„Tak jak joga nauczyła mnie prawidłowo stać i oddychać tak Robert stworzył przestrzeń, w której mogłam nauczyć się zdrowo kochać i żyć. Nie umniejszając niczemu i nikomu. Nie wywyższając się i nie poniżając. Bo prostu być i czuć miłość, to niesamowicie wyzwalające uczucie. Pamiętam pierwszy kontakt z Robertem i jego odpowiedź „z miłością”, pomyślałam sobie że to jakiś wariat. Jak można tak poważną rzecz rozdawać, że to na pewno bez przekonania. Ale teraz już wiem, już czuję. Że miłość jest, bez żadnych zobowiązań i można ją po prostu przyjąć. Dziękuję za tak głębokie uzdrowienie, które przyniosło rzeki różnych łez. Radości, ulgi, współczucia, wdzięczności. A wszystkie one połączyły się w morze miłości”

Magdalena Adler

„Każde spotkanie z Robertem to spotkanie z Miłością i Wolnością. Jeśli coś Cię woła, zaciekawia przyciąga (może nawet nie wiesz co), to na pewno coś ważnego i wartościowego w tym spotkaniu się dla Ciebie zadzieje. Tak jak zadziało się i dla mnie, i zmieniło, wzbogaciło moje życie, za co czuję ogromną wdzięczność ”

Anna Gołębiowska

„W Robercie od pierwszego przeczytanego tekstu rozpoznałam Brata, a wtedy jeszcze nie wiedziałam, że przyciągająca mnie jasność i naturalność to szamańska pokora. Na warsztacie natomiast rozpoznałam w nim oddanego mistrza, za którym podąża się z pełnym zaufaniem (otrzymując wolność do nie podążania). Nie można ot tak przechadzać się ścieżką szamańską. To nie jest przygoda, to podróż transformująca, to nauka i praca odmieniająca rzeczywistość osobistą. A jeśli zdecydujesz się otworzyć na taką odpowiedzialność, na zachwyt, na połączenie – rozszerzasz się i odkrywasz, co służy tobie oraz jak możesz z czułością służyć innym. I za tę podarowaną wolność, miłość i trafiającą prosto do duszy mądrość – kłaniam się z szacunkiem i wdzięcznością.”

Dobrosława Lewicka

„Zmieniłeś moje życie, dziękuję, że mogłam być częścią tej podróży, tego plemienia.

Twoja praca jest wspaniała, urzeka mnie fakt, iż niczego nie narzucasz, mówisz „sprawdź to”. Płynie od Ciebie rzeka miłości, mądrość przekazów podana w sposób tak łagodny to prawdziwe prezenty w świetle! Bardzo dużo się nauczyłam, bardzo dużo dowiedziałam się o sobie. Cudowne zadania z mocą mądrości i uzdrowienia. Każda minuta tego kursu była dla mnie magiczna i cenna. Nie ma takich słów, które wyrażą wdzięczność. Moc plemienia, moc Twojej energii to wszystko jest absolutnie bezcenne.”

Monika Chmiel

„W trakcie kursu podstaw praktyki szamanizmu, w jednej z podróży poczułam i zobaczyłam jak wiele zaangażowania, wysiłku i miłości Robert wkłada w swoją pracę, za to kłaniam mu się nisko. W swojej pracy szamańskiej czuję Roberta jak żywioły. Rozpalającego, wskazującego gdzie można zapalić ogień i podpowiadajacego co można w nim już spalić. Przylatującego z przestrzenią i wolnością dla wszystkich Istot. Jak woda, w zgodzie, w nieustannym ruchu, konsekwentnie płynącego i obmywającego. Przy tym wszystkim o mocnych korzeniach głęboko w ziemię sięgających, zrośniętych z nią w uczuciu jedności i umiłowania. To spotkanie było i jest dla mnie, tak pełne życia, pozwalające mocniej czuć i doświadczać. Dziękuję Ci Robercie, za dzielenie się swoim światłem. Dziękuję Ci, że jesteś.”

Magdalena Dzikowska

Kurs Roberta to była dla mnie piękna i intensywna podróż po odzyskanie utraconej części siebie. Jestem za to bardzo wdzięczna. Robert zwołał wspierające plemię, trzymał przestrzeń i przekazywał ważne zadania. Zadania pozostaną ze mną na dłużej jak i praktyka, której się nauczyłam. Z miłością.

Anna Maria Karłowska

„Dziękuję za ten kurs. Nie wiedziałem czego się po nim spodziewać, ale jakieś wyobrażenia czym to może być miałem. Bardzo mnie ten kurs zaskoczył i Ty Robercie mnie zaskoczyłeś. Pozytywnie. Nie widziałem jeszcze, żeby ktoś coś (cokolwiek) prowadził w takim relaksie, swobodzie, szczerości. Zadziwia mnie jak mało (w mojej ocenie) było tam suchej, konkretnej wiedzy, a jak dużo praktycznej wiedzy wyniosłem. Dziwię się, że szamanizm – temat wydawało mi się tak nieprzyziemny, a jak wiele z tego czego się nauczyłem biorę do codziennego przyziemnego życia. Mam poczucie, że wiem czym jest szamanizm, że go dotknąłem, że wiem jak sięgnąć po więcej, a wydawało mi się, że to jest niemożliwe do zrobienia podczas kilku spotkań online. Dla mnie to co zrobiłeś to coś wielkiego. Czuję wdzięczność.”

Janusz Kojro

„Dziękuje Ci Robercie, pod twoimi skrzydłami czułam się bezpiecznie, zrozumiana, akceptowana, szanowana i kochana. Jestem Ci wdzięczna tak bardzo. Wczoraj jak skończył się kurs to przyszła do mnie taka myśl: „Nie wiedziałam że tacy ludzie istnieją”. Może to głupio brzmi ale tak było. Dziękuję Ci za to ze dane mi było wyruszyć w tą podróż w Twoim towarzystwie. Widzę Cię, świecisz tak jasno.”

Małgorzata Iskra

Ach, co to był za kurs życia. Nie zliczę łez wylanych podczas jego trwania i morza miłości też nie policzę. Dziękuję Robercie za Twoje najczulsze przewodnictwo, takiego nauczyciela od dawna potrzebowało moje serce. Dziękuję za praktyki dla umysłu, dzięki którym zamiast walczyć, zaczynam współczuć. Czuję, że dbanie o siebie jest najważniejsze, bo wtedy w magiczny sposób inni wokoło są zadbani. I wcale nie jest to moją zasługą. Bo nie jestem niczym więcej niż komar brzęczący nad uchem. Kocham cię.”

Monika Chwesiuk

„Dziękuję Ci Robercie za wędrówkę w głąb duszy. To była piękna podróż. Ten kurs pomógł mi przejąć odpowiedzialność za moją drogę, poczułam jak bardzo żywa jest we mnie moja MOC! Pomogłeś poukładać i zrozumieć, jak nie pogubić się mając tego świadomość. Dzięki twojej elastyczności w przekazywaniu wiedzy, przyniosłeś ogromny spokój umysłu A to pozwoliło mi odbyć kosmiczną podróż w której tego co się działo, nie potrafię opisać słowami…

Napiszę tylko, że od stóp po końce moich wiecznie potarganych włosów, wypełniłam się miłością. Mój oddech stał się MIŁOŚCIĄ! Poczułam to. To co naprawdę rozbrzmiewa w mojej duszy to miłość…, dzięki Tobie Robercie ufam jej i wiem gdzie mam iść. Z pokorą i radością czas ruszać dalej!! Kłaniam się Tobie bardzo, bardzo nisko. To był ogromny zaszczyt móc czerpać od Ciebie wiedzę. Z miłością i wdzięcznością.”

Kinga Maj

Nie spotkałam jeszcze takiej osoby jak Robert. Tak wrażliwej, otwartej, obecnej, szczerej. Przepływa przez niego miłość. Chcę dalej go słuchać (ma ciepły, ujmujący głos). Czuję, że spotkałam kogoś kto sięga źródła.”

Agata Rybarczyk

„Robercie, to była podróż mojego życia. Sprowadziłeś je do mnie z powrotem. To lekcja, jaka już pozostanie we mnie żywa do końca. Żadne słowa nie opiszą tego co czuję. Moc oraz ogrom miłości i wdzięczności jaka się we mnie obudziła do Ciebie, Plemienia, Duchów Opiekuńczych, zwierząt mocy, do Matki Ziemi i wszystkiego co żywe. Przepełnia mnie aż do szpiku kości. Dziękuję i czekam na książkę mojego życia – Twoją książkę, którą mam nadzieję uda ci się skończyć. Kocham Cię i kocham Życie.”

Monika M.

„Wspaniale mi było uczestniczyć w kursie. W tej bezpiecznej przestrzeni, którą Robert stworzył na czas kursu poczułam pełno miłości, czułości, jak również ogrom mocy, wiedzy i dostęp do niesamowitej siły. Robercie, tak bardzo Ci dziękuję. Jesteś wspaniałym nauczycielem, który traktuje każdego na równi, bardzo zaangażowanym w swoja pracę. Niesamowite było uczucie bliskości, którą stworzyłeś w plemieniu, mimo iż kurs prowadzony za pośrednictwem narzędzi on-line. Każdej soboty wyczekiwałam z radością spotkania. To co się działo na kursie bardzo poruszyło moim wnętrzem, jak również życiem zewnętrznym. Nigdy wcześniej nie miałam doświadczenia z szamanizmem, ale to tak bardzo do mnie przemawia, że już od teraz zawsze będę patrzeć na świat inaczej! Wiem, że jest to dopiero początek nowej drogi, początek przemian, które zaczęły się dziać. Dziękuję z całego serca. Z miłością.”

Katarzyna Kowalska

„Na pewno znacie przypowieść o rzęsie z oka wilka, z „Biegnącej z wilkami” C.P. Estés. Taką podróż właśnie odbyłam podczas Kursu, za co jestem Ci ogromnie wdzięczna Robercie. Robercie jesteś generatorem wewnętrznej mądrości i miłości, trzymasz krąg z miłością, wrażliwością i czułym przewodnictwem. Podczas tego kursu podarowałeś mi prezent, a ja pozwoliłam sobie go przyjąć. Podarowałeś mi Rzęsę z oka Wilka. Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy, a może wiesz „cwany” lisie. Czekam na Twoją książkę Robercie i czuję, że LaLoba wysyła następne Plemię do Ciebie. Z miłością, z wdzięcznością kłaniam się Tobie i Twoim Opiekuńczym. Kocham. Kocham. Kocham Cię.”

Renata Horka

„Dziękuję Mamie Ziemi, dziękuję Duchom, Duchiniom, Zwierzętom Mocy, całemu Wszechświatowi, za to, że JESTEŚ Robercie. Kłaniam się Twej Duszy, kłaniam się Twemu Sercu. Dziękuję za Twoją otwartość, odwagę, mądrość, troskę. Dzięki Tobie już wiem, co mam robić, już wiem, gdzie znajdę odpowiedzi na wszystkie moje pytania. I już wiem, że o ciało i własną przestrzeń też należy dbać. Ten czas na pewno zmienił moje postrzeganie, zmienił również moje życie. Dziękuję. Do zobaczenia, gdzieś na łonie Matki Ziemi.”

Joanna Gąsiorowska

„Robert Ty wiesz, że miałam Cię spotkać i z wami odbyć tą podróż w głąb siebie, po swoją moc i swój potencjał. Z wdzięcznością i miłością dzielę się tym doświadczeniem, opowiadam o tym czym szamanizm jest dla mnie, ścieżką na której jestem od urodzenia i odkryłam to dzięki temu kursowi. Z miłością i wdzięcznością.”

Lucy Kokon

„Coś się zaczyna a później kończy. Szybko minął ten czas. Dla mnie to nie był koniec pracy z szamanizmem ale dopiero początek. Dużo Twoich wskazówek dało do myślenia i na pewno będą swoistą kotwicą w przypadku gdybym za daleko odpływał od brzegu. Gdzieś czuje że czegoś mi brakowało, ale nie jestem w stanie określić tego słowami. Widocznie jest to coś czego będę musiał jeszcze poszukać. Myślę że duchy dadzą odpowiednie wskazówki jak podążać na krętej ścieżce samopoznania. Najważniejsze podążać za tym co żywe, nie bać się powiedzieć nie wiem i może pozwolić się zagubić się jak małe dziecko żeby później dać się odnaleźć przez boskie siły i zatopić się w ich nieograniczonej, wiecznej miłości.”

Jarek

„Pół godziny temu kurs podstaw praktyki szamanizmu dobiegł końca. Leżę, śmieję się i łzy ciekną mi po policzkach. Przez całe ciało przelewają się fale ciepła, lawina miłości dociera do każdej komórki ciała. Mam ochotę wyjść na balkon i krzyczeć: ludzie, istoty, słuchajcie! Mam Wam tyle do powiedzenia! Ale nie wiem jak o tym mówić, od czego zacząć. Słuchajcie! Kocham Was! Mam ochotę wyć jak wilk, tańczyć, biec przed siebie przez las.

Przychodząc na kurs byłam trochę zagubiona, duchowo wiele się działo. Ja właściwie chyba od kilku miesięcy szłam na ten kurs, nie wiedząc dokładnie dokąd idę. Moją intencją było by znaleźć w sobie dom. Intencja wypełniła się w połowie trwania kursu, a potem wydarzyło się jeszcze wiele, wiele więcej… I to trwa. Głęboko w klatce piersiowej czuję ekscytację, poruszenie. Kurs się skończył. Ale TO trwa.”

Agnieszka

„To, co zobaczyłam podczas podróży szamańskich,wprawiło mnie w ogromne zdumienie. Zawsze wiedziałam, że nie jesteśmy tu sami, ale teraz miałam zaszczyt Zobaczyć, Poczuć. Opowieści innych, ego, umysłu i Duszy: bardzo pożyteczne informacje dla odróżnienia i pomocne na co dzień. Niesamowite zadania, które pracowały we mnie przez cały kurs i nadal je stosuje. Czułam bezpieczeństwo i Miłość, którą Robert otaczał Plemię. Czułam Obecność i Prowadzenie. Jakimś dziwnym (lub wcale nie) sposobem, gdy coś się u mnie działo, zaraz Robert o tym mówił. Albo dostawałam zadanie lub lekcje do wypełnienia w tym temacie. To naprawdę niesamowite Połączenie z Plemieniem! „Do Ciebie wzrasta moje serce Mamo Ziemio!” Dziękuję za to wszystko, co miało miejsce na kursie. Za stworzenie tej pięknej przestrzeni, która otworzyła mi Oczy, Uszy, Duszę, Czucie.”

Agnieszka Michalowska

„Dziękuję Robercie za Twoją Obecność, Bliskość , Prowadzenie. Pięknie było doświadczyć szamanizmu w całym jego żywym istnieniu, pięknie było poczuć czułą męskości i jej moc uzdrawiania kobiecości, pięknie było odzyskiwać utracone części siebie. A teraz? a teraz pięknie jest czuć i widzieć więcej☀️. Dziękuję Ci Robercie za tą żywą przestrzeń Pełną Miłości. Dziękuję za Ciebie. Kocham.”

Elżbieta Rokoszak

„Dziękuję Ci za te cudowna podróż, w którą mnie zabrałeś w trakcie kursu szamańskiego. Z wielkim szacunkiem i miłością dawałeś nauki, które mnie prowadza. Jestem Ci ogromnie wdzięczna za całe serce, które podarowałeś naszemu Plemieniu:) Dzięki temu kursowi przeleczyłam pewne lęki związane z ludźmi, zrozumiałam, ze w końcu mogę zobaczyć człowieka w świetle mimo jego zalet i wad. Zrozumiałam, ze trudne przeżycia także przyciągnęłam ja i dziś już wiem, jak mogę siebie zmieniać z miłości. To był miesiąc pełen wyzwań. Przeszłam trudna ścieżką oraz nauczyłam się, jak mogę sobie radzić z wyzwaniami na ścieżce samotnej wędrowniczki – dziś już Szamanki. DZIEKUJE.”

Paulina Borowska-Bas

Dziękuję za otulanie miłością, za poczucie wolności, za obudzenie dobrych duchów, niech proces trwa, z wdzięcznością i miłością.

Alina Sobielga

„Nie pomyślałabym, że kiedykolwiek poproszę o przyjęcie na kurs szamanizmu w jakiejkolwiek formie – wiele razy miałam do czynienia z fałszywymi guru i nie mam już na to ochoty ani czasu. Ale nigdy nie mów nigdy… Roberta poznawałam powoli, czytając jego teksty o roślinach, przyglądając się jego stronie internetowej, oglądając spotkania video…. I pomyślałam, że od Mistrza mogę uczyć się nawet skręcania metalowych rurek, a i tak będzie to z korzyścią i dla mnie, i dla świata. Bo poczułam, że właśnie mam szczęście spotkać Mistrza…. A przede wszystkim dobrego człowieka, realizującego w wielkiej pracy, oddaniu i dyscyplinie równowagę pomiędzy duchem i materią.

Spotkałam mężczyznę o wielkiej sile wewnętrznej, obdarzonego jednocześnie ogromna wrażliwością i odwagą pokazywania tej delikatności oraz takiego poziomu odczuwania, jakby było się bez skóry. Serce Roberta jest ogromne jak góra – potrafi objąć miłością nie tylko ludzi, ale też wszystkich naszych Braci i Siostry – rzeki, kamienie, drzewa, rośliny, zwierzęta, i Mamę Ziemię… Jego miłość jest tyle głęboka, co odpowiedzialna, i wcale nie ślepa – Robert mówi „nie” wszystkiemu, z czym mu nie po drodze. Uczy też wagi tego rozróżniania. Konsekwentny w swoich wyborach, mając za sobą lata pracy nad własnym rozwojem, jest czułym, uważnym i wymagającym przewodnikiem. Pełen miłości, uczciwy, wzbudzający zaufanie, świetnie przygotowany i konsekwentnie realizujący swój zamysł – i zamysły Duchów Opiekuńczych. Całkowicie Obecny. Nigdy nie poucza, nie stawia się wyżej, traktuje każdego studenta jak wyjątkową istotę. Stwarza – co jest nie do przecenienie – bezpieczną przestrzeń dla rozwoju. A jak pięknie się śmieje!

Dziękuję, Robercie. Wędrowałam w głąb duszy, aby móc inaczej zobaczyć to, co na zewnątrz, dla pokory, dla zachwytu, dla miłości. Masz na zawsze miejsce w moim sercu.”

Barbara Wilińska

„Czuły Przewodnik- takie słowa przyszły do mnie parę dni po zakończeniu kursu u Roberta. To cenny dar spotkać kogoś trzymającego przestrzeń Miłości dla tak dużej grupy w tak mocny, subtelny i prostolinijny sposób a jednocześnie bardzo klarowny i w granicach. Domknęłam dzięki wsparciu Roberta, Plemienia i Duchów Opiekuńczych proces w którym byłam od lat w różnych terapiach i ścieżkach duchowych. To uczucie wolności miłości i spokoju, które teraz jest ze mną jest NIE-WIARY-GODNE! Kocham.”

Ola Chybicka – Myszka

„To, czego potrzebujesz, już wiesz – powiedział Robert i zdanie to będę słyszeć co dnia. Spotkanie z Robertem jest zwieńczeniem DOBREGO, co robiłam w życiu – długim, bo jestem już po siedemdziesiątce. Co dnia zbliżam się do przejścia, idę, bardziej niż dotychczas, spokojna i jasna. Na Roberta „natknęłam” się kilka lat temu, słuchałam wywiadów, jakich udzielał, czytałam fragmenty książek, przepiękne artykuły o roślinach w Przekroju. Nie szukałam Go, ale On przychodził, zawsze z czymś ciekawym, zarażał optymizmem. I zawsze uśmiechał się, jak tylko On potrafi. Aż przyszedł z tym kursem, którego mogłam być naprawdę szczęśliwą uczestniczką. Dziękuję!!! Jestem wędrowcem od dziecka. „Zdeptałam” Puszczę Jodłową, gołoborza, rżyska i miękkie trawy, Tatry i Beskidy, słowackie Fatry, ale takiej wędrówki, z Robertem, nie było dotychczas w moim życiu. Zawsze kochałam wiatr, wodę, ogień i ziemię, jestem z tymi czterema żywiołami, ile mogę, a teraz je kocham, bogatsze o wartość dodaną przez Roberta. Dziękuję. Za pokazanie mi, jak wędrować w głąb duszy. Ja – drzewo, ja – woda, ja – kamień. Ja: dzika róża, liść i wiatr, kruk i stokrotka. Jestem tym wszystkim. Niby to wiedziałam, ale teraz wiem lepiej. Zostaję z tym, co żywe. Bardzo Cię, Robercie Szamanie, szanuję i kocham.”

Anna Munia

„Nie ma takich słów, które są w stanie choć w ułamku opisać moją wdzięczność i wyrazić jak bardzo jestem zachwycona i wzruszona podróżą, którą dzięki Robertowi miałam możliwość odbyć.

Miłość, światło, dobro i piękno, które biją od Roberta są czymś absolutnie wyjątkowym – czułam je KAŻDEGO dnia trwania kursu, nie tylko podczas naszych cosobotnich spotkań.

Robercie! Dziękuję Ci za miłość i za przestrzeń, za Twoją świetlistą obecność, za szacunek i za lekcje, które często delikatnie i dyskretnie przemycałeś w swoich słowach.”

Patrycja Jaskuła

„Pięć gwiazdek”

Justyna Artym

„Przypominam sobie, że byłam prowadzona i wołana w to miejsce od dłuższego czasu, od dziecięcych lat niewinności, kiedy to z równoległej szamańskiej rzeczywistości, dobywały się opowieści kamieni, ptaków, drzew, ognia, strumyków. Spotkanie w przestrzeni którą tworzy Robert to spotkanie z Żywiołami, Duchami i Duchiniami Lasów, Pustyni, Wód i Zwierząt to bardzo czułe i niezwykle wzruszające spotkanie z Matką Ziemią, to spotkanie z sobą i praca transformująca na całe życie i otoczenie w którym funkcjonuję. To bezpieczne intymne i czułe spotkanie z współplemiennikami. Zgłaszając się do udziału w kursie myślałam że potrzebuję jedynie integracji pomiędzy ciałem umysłem i emocjami a odzyskałam zagubioną część siebie, kawałek swojej duszy i Moc, pozbyłam się żalu i wymęczających nawyków. Poszerzyłam i pogłębiłam perspektywę, doświadczyłam ogromu wzruszeń, miłości mądrości, przyjęłam lekcje i narzędzia. Otrzymawszy wsparcie plemienia i Roberta przeżyłam niezwykle intymną i poruszającą przygodę w której czas się zakrzywia i nic już nie jest takie samo. Pęka bańka iluzji. Wdziera się mnóstwo świeżego powietrza. Do życia powraca tchnienie i natchnienie. Jestem w pełni, ufna, wdzięczna, spokojna i rozczulająco cicha z miłością światłem i w świetle. Dziękuję.”

Joanna Tymicka

„Kurs podstaw praktyki szamanizmu zorganizowany przez Roberta był dla mnie wyczekiwaną terapią, powrotem do domu i otwarciem siebie ponownie na życie. Nigdy wcześniej tak wiele treści i darów nie otrzymałam w tak krótkim czasie. 

Robert podzielił się z nami dosłownie „sobą” , wszystkim tym co cenne, zdobyte w trudzie własnych doświadczeń i poszukiwań. Dawkował uważnie i z troską. Wartości, które przypomniał, treści które wniósł, wiedzę którą nas obdarował mają ogromną wartość, a ja nie umiem dobrać słów by wyrazić wdzięczność.
Kurs sprawił, że inaczej patrzę na otaczający mnie świat. Zaglądam głębiej i słyszę niesłyszalne dotąd. To była piękna przygoda, która wyryła nowy szlak w moim sercu, a może właściwie połączyła w całość te drobne, samotne, ocienione dróżki którymi chadzałam sama błądząc. 
Dziękuję Robercie!”
Magdalena Kijek

„Udział w tym kursie to była zdecydowanie jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Robert jest cudownym nauczycielem, prowadzi i naucza z dużą cierpliwością i miłością. Jednocześnie nie uzależnia od siebie, wręcz przeciwnie, pomaga odzyskać moc i zachęca do przejęcia odpowiedzialności za własne życie. Ten kurs to wspaniały poradnik, jak poradzić sobie w tej Ziemskiej Szkole Życia. Dziękuję, Robercie, z całego serca i z całego serca zachęcam do wzięcia udziału, jeśli będzie kolejna edycja (i jeśli czujesz, że coś cię woła).”

Anna Sójka

„Kurs podstaw praktyki szamanizmu to absolutnie magiczna podroż wgłąb siebie. Dzięki niezwyklej wrażliwości Roberta czułam się zaopiekowana, w chwilach gdy przychodziło zwątpienie w skuteczne dotarcie do siebie. Wszystkie do tej pory skrywane głęboko – pokłady wrażliwości wypłynęły ze mnie jak wulkaniczna lawa, dzięki czemu poczułam spokój i wewnętrzną zgodę na mnie sama. Wszystko poza słowami pozostanie na zawsze w mojej pamięci.”

Magdalena Duenas Flores

Nie wiedziałam dokąd zaprowadzi mnie udział w kursie Roberta ponieważ nigdy do tej pory nie praktykowałam szamanizmu. Po prostu poszłam za wewnętrznym głosem by spróbować i okazało się, że był to najpiękniejszy dar- możliwość odkrycia talentów, głębokiego poznania i uzdrowienia siebie, wypełnienia intencji. Jestem w sercu bardzo wdzięczna Robertowi za to, że przeszedł swoją drogę a teraz dzieli się z innymi swymi narzędziami, doświadczeniem, obecnością, czułością. Jego wsparcie oraz wsparcie Plemienia w moim przypadku podziałały jak trampolina do wybicia się by poszybować samemu dalej. Ten kurs to był dla mnie taki czas „żywego życia

Justyna Kulikowska

„Przeczytałam opis do kursu i wiedziałam, że to dobry człowiek/adres, pod który chcę przyjść i sprawdzić, czy szamanizm jest dla mnie.

Ale to jak to sprawdzałam powiodło mnie po Ścieżkach „nie wiem” i sprawdzaniem „jak jestem” . Wreszcie kogoś to obchodziło bardziej niż kim jestem. Lekcji było sporo do przyswojenia i odrobienia. Ale tych lekcji nikt nie zadawał. Przychodziły same, czasem oczekiwane i chciane, czasem odsuwane.

Robert okazał się nauczycielem bez katedry, bez piór i bez konceptów. Jaka ulga. Ale też wyzwanie, bo nic nie można wciąć jako pewnik, trzeba wejść i sprawdzić z całą nagością i żarliwością intencji a jedynym światłem w drodze jest – trzymaj się tego, co żywe w Tobie. Robert kocha. Można to poczuć na każdym poziomie. I jest oddany Mamie Ziemi jak mało kto, kogo znam. Ta miłość jest spoiwem wszystkich części kursu i przekazu. Bez niej nie wydarzyłoby się nic. Czuły przewodnik, tak bym go nazwała, jeśli jakichś słów miałabym użyć. Dziękuję z serca za bycie częścią Plemienia.”

Dorota Orlik – Lisek

Robert, rób to co robisz, poruszasz serca i umysły wielu osób. Bardzo mi się podoba jak prowadzisz zajęcia: spontanicznie, na luzie i z zaangażowaniem, autentycznie, prosto – w nieskomplikowany sposób, nie szukasz akceptacji, dajesz uwagę i miłość, dajesz przestrzeń, wspierasz – subtelnie. Jesteś otwarty dla nas i na nas.

Monika Dąbrowska

„Czym jest czas spędzony z Robertem? Wszystkim i niczym. To delikatne dotknięcie czegoś co jest nieuchwytne i nienazwane. Podróż w głąb siebie, podróż do jądra Wszechistnienia. Próba zobaczenia świata Jego oczami. Po sześciu tygodniach współistnienia w Plemieniu nic już nie jest takie jak wcześniej. Czuję ogromną wdzięczność, za dyscyplinę, za medycynę jaka jest ukryta w pojęciu „szamanizm”. To przejście przez ciemność by zobaczyć światło. Zobaczyć sobie w Świetle. Zobaczyć wszystkie Istoty w Świetle. Te które były, są i przyjdą po nas. Wszystkie drogi prowadziły mnie do Plemienia, teraz dokładnie wiem jak to jest upaść i odrodzić się z Mocą! Z miłością Robercie i O!”

Asia Łochwicka-Kopczyńska

„Kurs podstaw praktyki szamanizmu stworzony przez Roberta był najlepszym prezentem jaki mogłam sobie sprawić w tym roku. To typ prezentu, który promieniuje nieustannie miłością i szacunkiem na wszystkie istoty, z którymi mam czy będę miała do czynienia. W pewnym sensie prezent dla mnie stal się prezentem dla otaczającej mnie rzeczywistości. Dla mnie esencją nauki z Robertem jest samodzielność. Robert Rient nie zaprasza do ślepego wierzenia na słowo, do ślepego podążania za kimś lub za czymś. Zaprasza do refleksji i poszukiwania własnych odpowiedzi, do obserwacji siebie, swojego umysłu i otaczającego nas świata, zarówno tego materialnego jak i „duchowego”. Uczy głębokiego szacunku do siebie i wszystkich żywych istot. Uczy rozpoznawać opowieści umysłu i ego i odróżniać je od opowieści innych, odróżniania to co żywe od tego co niekoniecznie służy życiu w nas. Robert uczy latać, jest jak dobry rodzic ptak, który na końcu nauki wypycha z gniazda byś mógł.a poszybować sam.a, podsuwa narzędzia i zaklęcia do radzenia sobie samemu, do samo- uzdrowienia, dostępu do źródła, które płynie w każdym z nas. Jego wrażliwość pogodziła mnie z moja własną wrażliwością, którą długo widziałam jako przeszkodę, ułomność. Teraz już wiem jak z niej czerpać, jak stawiać intencje, które posłużą i mnie i mamie Ziemi,które posłużą życiu. Kurs obudził moja kreatywność, nauczył delikatności i cierpliwości do siebie, pozwolił połączyć się z moim wewnętrznym dzieckiem. Kurs to również Plemię i jego uzdrawiająca moc, to zachęta do podróży . To połączenie z tym co żywe, z tym co służy wszelakiemu życiu, to głęboki szacunek do natury i ludzi oraz rozpoznanie ważności wszystkiego i wszystkich, to wyrównywanie nierówności pomiędzy światami, pomiędzy różnymi punktami widzenia… To w końcu zaproszenie do życia w swoim własnym świetle i zwrócenie siły, mocy do kreacji, do bycia zmianą, którą chcielibyśmy zaobserwować w świecie. Robercie dziękuję Ci za światło , którym dzielisz się ze światem.”

Milena Blanquart Jabłońska

„Robercie, obudziłeś mnie do śnienia własnego snu na jawie. W świetle jego dziwów. W odwadze i ku sprawczości. Przypomniałeś, że życie wydarza się nieustannie, a wielka tajemnica jest obecna i przejrzysta jak powietrze. Uświadomiłeś, że magia to oczywistość bycia w jedności/komunii z życiem we wszystkich jego odcieniach. Wystarczy zauważać z miłością tę nie zawsze jednoznaczną, a często subtelną i ukrytą za woalem prawdę.

Pewnego dnia, niespodziewanie, usłyszałam szamańskie wołanie. Ono było poza słowami.. i tak już pozostało. To co najważniejsze wymyka się słowom (jak lotu ptaka nie ogranicza barwa jego piór). Głęboki ukłon dla ciebie Robercie: mądry, dobry nauczycielu i duchu, patrzący z szacunkiem i czułością prosto w twarz życiu. Dziękuję. Z wdzięcznością i miłością. Z niewymowną radością spotkania Ciebie i doświadczenia tej niezwykle wielowymiarowej pięknej podróży, która nie ma kresu.”

Betka Ptak

„Jestem bardzo wdzięczna za Twoje prowadzenie, podpowiedzi, przekazaną wiedzę, instrukcje, podzielenie się doświadczeniami, sobą i za Twoją obecność i miłość. To wszystko, co zadziało się pobudziło mnie do działania i do życia, do przełamania pewnych ograniczeń, do poznania swoich możliwości w podróżach szamańskich i do większego kontaktu z Siłami Wyższymi, z Naturą. Otworzyło dostęp do niepoznanej jeszcze sfery duchowej, w którą będę się zagłębiać. Twoja obecność i słowa dały mi wsparcie, pokazały kierunek, umocnienie w tym, jak stąpać po tej ścieżce. A co najważniejsze, znów kieruje się do serca, wiara w miłość znów staje się żywa we mnie i praca z intencją również, współpraca z Nimi, z Duchami Opiekuńczymi.”

Dominika Szczeplik

„Kurs podstaw praktyki szamanizmu to sześć tygodni, które na zawsze pozostanie w moim sercu. To podróż w głąb siebie poprzedzona nauką jak to zrobić w bezpieczny i czuły sposób. W końcu, po latach poszukiwań, mam głębokie poczucie, że odzyskałam dzięki udziałowi w tym niezwykłym wydarzeniu, najważniejszą część siebie. Część, która jest po prostu obecna, która widzi świat, dostrzega szczegóły, w oderwaniu od tego „co powinno się”, „co potrzeba”. Wspaniała wyprawa, która nie ma końca, która będzie trwać, bo siebie chcę poznawać każdego dnia, a teraz po prostu wiem jak mogę to zrobić. Mam ogromną radość, że mogłam dzielić przestrzeń Kursu ze wspaniałym Plemieniem, z ludźmi czującymi i wrażliwymi. Wspaniała przygoda, pozwalająca zanurzyć się w miłości, odblokować zaległe łzy, roześmiać się ze szczęścia, a wszystko to w głębokim szacunku do siebie, innych i Mamy Ziemi.”

Elwira Jóźwiak

„Ponad 13 lat temu określiłam sposób ekspresji mojej duchowości jako „czarostwo” i zaczęłam odprawiać rytuały. Szukałam informacji w różnych miejscach, ale nic, na co trafiałam, nie dawało mi poczucia bezpieczeństwa i przekonania, że dana ścieżka jest mi naprawdę bliska. Nie do końca wiedziałam, czy moje metody są bezpieczne, kierowałam się intuicją, a niepowodzenia i wątpliwości odciągały mnie od praktyki, tworząc uczucie głębokiego pragnienia i tęsknoty. Na Twoim kursie dostałam to, czego mi brakowało najbardziej – zasady BHP rytuałów. Pierwszy raz czułam się naprawdę bezpiecznie wchodząc na drogę poznania tego, co niewidoczne dla codziennych oczu. Dziękuję Ci za stworzenie przestrzeni pełnej ciepła, wdzięczności, miłości, wsparcia. Nie sądziłam, że takie doświadczenie grupy w formie online jest możliwe. Moja intencja, z którą przyszłam na kurs, spełniła się. Dostałam od Ciebie więcej, niż mogłabym się spodziewać, a Twoje wskazówki na długo pozostaną w moim sercu i głowie. Myślą, która nieustannie towarzyszyła mi podczas kursu było „oby Robert zrobił kolejną edycję tego kursu, mam tyłu znajomych, którzy byliby zachwyceni tym, co się tutaj dzieje”. Dziękuję za Twoje piękne serce. Za odwagę, otwartość, wiedzę i chęć dzielenia się. Dziękuję, że jesteś.”

Ewa Maria Hordejuk

„Kurs z Robertem to tak naprawdę nie kurs tylko spotkanie z niesamowitą energią ludzi poszukujących i wrażliwych, a nade wszystko spotkanie ze sobą i swoimi opowieściami o sobie. Ile ich jeszcze jest? Kto wie? Tak naprawdę dla mnie najważniejsze po tym kursie jest to, że wszystko jest w nas – cały Wszechświat, wszystkie odpowiedzi. Oczywiście wiedziałam to gdzieś z głowy, a teraz tego doświadczyłam. Jestem wdzięczna za miłość i trzymanie przestrzeni. Wiele się ukazało dobrego. Biała magia, szamanizm… to po prostu miłość… tylko i aż❤️.”

Marta Owczarek Boraczyńska

„Jestem głęboko wdzięczna życiu, za Kurs Podstaw Praktyki Szamanizmu.. Doprowadził mnie on do miejsca, za którym tęskniłam, które przeczuwałam, spotykałam w snach. Praca jaką Robert włożył w ten czas, była jak głęboka, czuła pieśń na cześć życia i miłości. To co stwarzał Robert, słuchając i odpowiadając, było/jest pełne wrażliwości, szacunku, a pod tym bucha żywa intencja wspierania wszystkich. Zabrałam dla siebie narzędzia, które stają/staną się częścią mojego życia. Dziękuję i z serca polecam wszystkim!”

Joanna Kisielewska

„Zapisałam się na ten kurs bez oczekiwań ale z poczuciem, że dotknę głębi, tajemnicy, czegoś wielkiego. Roberta czytałam i słuchałam już wcześniej- jego Wrażliwość, Prawda, Miłość do Mamy Ziemi i to coś nieuchwytnego, poczucie więzi-sprawiło, że poczułam, że chcę doświadczyć więcej.

Na początku to była ekscytacja przed podróżą, później pokora i poczułam jak wszystkie moje pogubione, pochowane, utracone „kawałki” zaczęły wracać na swoje miejsce. Być może pierwszy raz od bardzo bardzo dawna.

Przełomem było poczucie „jesteś chciana”, „nigdy nie jesteś sama” i miłość. Miłość, która nie jest zasługiwaniem, nie kryje się za nią nic oprócz…Miłości.

Połączenie z naturą, potrzeba samotności, która jest ze mną odkąd pamiętam, okazały się nie wyimaginowanym dziwactwem ale po prostu Mną. Mną prawdziwą.

Szamańska ścieżka to ścieżka Miłości, Wolności i Szacunku do Wszystkich. Chcę nią iść, jeśli Duchy Opiekuńcze pozwolą-także, a może przede wszystkim dla dobra innych istot.

Słowa nie oddadzą tych wszystkich subtelności, które się wydarzyły ani wdzięczności, którą czuję dla Roberta, za to, że JEST i pomaga nam być rozsadnikami dobra, pokoju…

A Jego słowa : „spójrz jak chodzisz po Mamie” zostaną już we mnie na zawsze i będą moją mantrą, świętą pieśnią i drogowskazem.

Mogłabym jeszcze pisać i pisać, tymczasem napiszę tylko – ODWAŻ SIĘ i zacznij już teraz”

Ala Smoczyńska

„Uczestnictwo w kursie szamanizmu, prowadzonym przez Roberta, było odpowiedzią na wołanie, które słyszałam od wielu, wielu lat. Nie miałam żadnych wątpliwości, że chcę za nim pójść. Trudno wyrazić w słowach jak wiele miłości, wzruszeń, bliskości, mądrości, akceptacji i radosnego zdziwienia doświadczyłam w jego trakcie i jak bardzo mnie to wzbogaciło, ugruntowało i uwolniło. Podczas kursu, z szacunkiem i czułością, pożegnałam to, co martwe i otworzyłam się na to, co jest bliskie moim intencjom. Czuję ogromną wdzięczność, szczęście i wzruszenie oraz determinację, by podążać dalej za tym, co żywe, za tym, co rodzi i niesie Miłość. Dziękuję!”

Malwina Migdał

„Najpierw napisałam tylko „pięć gwiazdek”, tak można zrobić, kiedy brakuje słów.

Kiedy chce się pozostać w ciszy i nie kalać Niewypowiedzianego gadaniem.

Jednak moja wdzięczność jest tak wielka, że chcę zostawić swoje świadectwo na temat pracy z Robertem. Za co te gwiazdki?

Za uważność, ciekawość, chęć poznania nas już od początku kursu. Świadome dobieranie drużyny do tej podróży, postawienie nas już na wstępie wobec tych najważniejszych pytań: kim jestem i po co tu jestem? Kiedy moje zgłoszenie zostało przyjęte, czułam się jak po zdaniu egzaminu do jakiejś wymarzonej szkoły 🙂
Za ekonomię miłości: nie „zapłata”, nie „inwestycja w siebie” o ustalonej wysokości, która często jest barierą nie do przeskoczenia, lecz dar za dar. Za dar nauki odwdzięcz się darem materialnym według swoich możliwości lub pracą na rzecz Mamy Ziemi. Jak dobrze mi się w tym oddycha, z jaką radością i miłością wysyłałam Robertowi swój wdowi grosz.

Za równowagę flow i struktury. Za tę rzekę płynącą swobodnie, a jednak w korycie, by nie wylała. Za porządek kursu, mądre zaplanowanie procesu, rzetelne i pomocne materiały, przejrzystość spotkań, kondensację najważniejszej wiedzy w zdaniach-zaklęciach mocy. I jednocześnie za to wszystko, co poza słowami, za emanującą nieustannie czułość, miłość, ciepło. Za wartości, którymi Robert naprawdę żyje, a które wnikały w nas jak przez osmozę, które zaczęły w naturalny sposób przejawiać się w naszym życiu, działaniu, spojrzeniu na wszystkie żywe Istoty.
Za intensywne towarzyszenie nam. To nie tylko żywe komentowanie postów na grupie, ale ogromna, tytaniczna praca w tle, wsparcie energetyczne, duchowa praca z nami, naszymi intencjami. Ukryte dary, które zobaczyłam z nagłą jasnością dopiero na ostatnim spotkaniu. Nisko się przed nimi kłaniam.
Za wolność i szacunek dla indywidualnej ścieżki i wewnętrznej mądrości każdego – jedne z najważniejszych moich wartości. Tutaj mogłam pławić się w nich do woli. Czułam wielką, swobodną, wolną przestrzeń.

Bardzo osobiście: za opłakanie i pożegnanie wraz ze mną mojej Mamy, która odeszła w trakcie trwania kursu. Za widzenie mnie w świetle – czułam to wręcz fizycznie, płynęłam w otuleniu. Za to, że mogłam przeżyć to, mając wsparcie takiej właśnie wspólnoty, będąc wyposażona w narzędzia, które tu dostałam. Za to, że nauczyłam się trzymać tego, co żywe, że mogłam przetransformować swój ból, zrozumieć cykl życia-śmierci-odrodzenia, skoncentrować się na tym, jak mogę nieść w życie to, co we mnie żywe od Niej: dary, talenty, mądrość, umiłowanie sztuki i wiedzy duchowej. Zamiast nosić czarne ubrania, codziennie noszę coś, co należało do Niej: barwne ubrania, indyjskie chusty, pierścionki i bransoletki z kamieni. Używam tego, i tak samo pragnę używać całego mojego potencjału, by wieść spełnione życie – na Jej cześć.

No i za poprowadzenie do głębokiego, prawdziwego doświadczenia szamanizmu, jego esencji i sedna.

I za to wszystko, o czym można by jeszcze długo, długo… ale zamiast czytać o tym, lepiej doświadczcie tego sami 🙂

Robert, bracie szamanie, bracie pisarzu, wielkie i niewyczerpane DZIĘKUJĘ! Wakantanka”

Justyna Artym

„Bardzo potrzebuje powiedzieć twojej mamie, że ty, jej syn, stwarzasz pokój na Ziemi, żeby codziennie zasypiała spokojnie.

Kurs PODSTAW praktyki szamanizmu był ZAAWANSOWANYM zanurzeniem w pojęcia, które wszystkie chce się pisać wielka literą: Szacunek, Miłość, Ziemia, Matka, Twoje Serce, Wdzięczność, Czułość (rozpakuj!), Umowa, Przeszkoda, Podróż, Opowieść…”

Ewa Orska

„Robert odsłonił przede mną świat, o którym nie miałam pojęcia, ale przeczuwałam, że istnieje. Prowadził z mądrością i pokorą, zachęcał do poszukiwań własnej ścieżki, wspierał podczas kryzysów i świętował sukcesy. Spotkanie takiego przewodnika to dla mnie zaszczyt. I dowód na to, że jestem pod opieką wysłanników Miłości. Dziękuję.”

Joanna Kosińska

„Błogosławię, wiesz, te wszystkie
kłaczki kurzu, drobinki, walającą się sierść,
które wytworzyły niteczkę, po której idąc
natrafiłem na Ciebie.
Dużo, ważne, mocne.
Masz to Coś,
jesteś z Tym w niezłej zmowie
i potrafisz przekazać, zarazić.
To Dar jest, Całus Duchów.
Widoczny, ewidentny.”

Roman Lipczyński

„Zdecydowałam się na kurs, z dość nieoczywistego powodu. Chciałam sprawdzić czemu słowo 'szamanizm’ wzbudza we mnie jakiś rodzaj niechęci i odrzucenia. W czasach samo rozwojowego bumu słowo to dolatywało do mnie z różnych stron. Czułam, że jest go (za?) dużo i, że jest w nim jakiś rodzaj nieprawdy, gry. Idąc za zasadą, że tam gdzie kłuje jest ukryty skarb, postanowiłam spróbować. Roberta znałam z jego publikacji, dlatego czułam, że mogę mu zaufać i byłam bardzo ciekawa tego spotkania. Wchodziłam w kurs z zaufaniem i ciekawością, nie miałam wielkich oczekiwań. Odpaliłam zooma i dałam się ponieść słowom Roberta, który w swojej wrażliwości, uważności i mądrości poruszył moje serce od pierwszego poczucia. Z każdym kolejnym spotkaniem czułam coraz większy zachwyt, wdzięczność, kolejne prawdy pokazywały się, tworząc większy obrazek. i tak na kursie:

poczułam, zrozumiałam jak ważne dla mnie jest budowanie intymnej relacji z Duszą, oraz ze światem Duchów,
poczułam, zrozumiałam czym jest odpowiedzialność i szacunek,
poczułam, zrozumiałam co znaczy być Człowiekiem,
poczułam, zrozumiałam moc Plemienia,
poczułam, zrozumiałam, że ta ścieżka nie ma końca

Także bez końca kieruje uwagę w stronę Miłości.

Robiąc przestrzeń dla Niej. Dziękuję.”

Anna Joanna

„Te nasze spotkania to powód do radości dla mnie. Dały mi tyle dobrej energii, wsparcia i miłości, że będę się tym teraz cieszyć miesiącami. Po raz pierwszy w życiu poczułam się zrozumiana, spotkałam ludzi, którzy mówią moim językiem, i których język ja także rozumiem. Już nie czuję się samotna. Choć znam naprawdę dobrych i wartościowych ludzi, to niestety oni nie rozumieją gdy mówię, że woda ma pamięć emocji, że drzewa śpiewają i że kryształy kryją w sobie cudowną energię. Pozapalałeś Robercie wszystkie lampki na moje ścieżce światłem, które nie zgaśnie i będzie mnie prowadzić dalej i dalej. Dziękuję. Intencja zaczęła się wypełniać.”

Marta Skowron

„Pomiędzy tym co było, a tym co jest, znajduje się kosmos. Przyszłam do Ciebie w przestrzeni pustki, nicości, pustyni uczuć, które objęły całą moją istotę nie wiedzieć kiedy i jak. Życie w świetle, które już wcześniej znałam, nie było już w moim zasięgu i choć pukałam, stukałam, nie otwierały się dla mnie drzwi. Życie w lęku, strachu, niewiadomych, których doświadczałam i które nauczyły mnie cierpieć, nie było takie jak wcześniej, bo krzyk nie był już krzykiem, a ból nie bolał. Drogowskaz pojawił się chwilę przed kursem, ta myśl zawarta w strumieniu jednokierunkowym, o drodze jedynej, drodze z duchem. Niepozornie, lekko, z tym co już znałam, rozpoczęłam swą drogę z Tobą i Innymi. Wszystko było jasne, czytelne, proste i tak bezpośrednie, że mój umysł traktował spotkania i podróże jak opowieści i czekał na to, co będzie dalej. Rzecz odbyła się w górach, tam gdzie woła mnie To, co wie, że już czas. Burze nade mną i burze we mnie, deszcz, strumienie górskie i ciepłe górskie wiatry potęgowały jeszcze na sile, to co Opiekunowie czynili ze mną. Dostałam wybór, pomiędzy śmiercią, a życiem, bez ceregieli, wprost i już. Nie ma w nim miejsca dla umysłu i ego. Wybieram ŻYCIE i płaczę, a teraz gdy piszę niebo grzmi i deszcz ulewnie zaczyna padać. Cudem jest sieć życia, istoty ludzkie i Inne. Cudem jest Twoja mądrość, miłość, która wypełnia Ciebie od koniuszków palców po czubek głowy, pięknem i światłem nasycone są Twoje słowa. Błogosławiony Ty i Twoi opiekunowie, którzy prowadzą Cię w drodze. Zaczynam od nowa, w radości, w uniesieniu, w sile i w „nie wiem”. Jesteś mi bliski jak wiatr na mojej twarzy, jak ciepło promieni słońca i chłód wody na dłoniach. Czuję się połączona, napełniona, obfita. Dziękuję w miłości.”

Anna Małgorzata Szostak

„Wyruszyłam w nieoczekiwaną przeze mnie podróż w poszukiwanie siebie, w życie, w miłość, do światła. Jestem nadal w tej podróży. Wdzięczność ogromna dla Ciebie Robercie, dla członków plemienia i wszystkich opiekuńczych bytów, które w tej podróży towarzyszyły i towarzyszą.”

Katarzyna Paczkowska

„Praca z Robertem to wielki przywilej i zaszczyt. Robert jest przewodnikiem, który nie zasłania drogi, nie daje też mapy do ręki. Wszystko co potrzebne jest już w zasięgu serca, trzeba sobie tylko przypomnieć, po co tu jestem. A temu zadaniu służą narzędzia, które Robert w swoim kursie podarowuje z największą czułością. To dobra okazja, żeby przypomnieć sobie, że Ziemia jest żywą istotą, że drzewa niosą swoją pieśń, a każde stworzenie zasługuje na szacunek. To dobre miejsce, żeby wrócić do komunikowania się językiem miłości. Żeby poczuć się jak w domu, być może pierwszy raz w życiu.

Robert to wielki duch, który trzyma przestrzeń z najwyższym skupieniem, szacunkiem, odpowiedzialnością i otwartym sercem. Ten kurs to najprawdziwszy rytuał, gdzie początek i koniec są znane, zaś to co przychodzi w trakcie – uświęca, transformuje, uzdrawia i prowadzi.

Jeśli jest jeszcze jakaś nadzieja dla ludzkości, której Ziemia być może nie jest w stanie dłużej nieść na swoich ramionach – to upatruję jej właśnie w takich miejscach jak Krąg zwołany przez Roberta w odpowiedzi na wołanie duchów opiekuńczych. Jest nas więcej i to my niesiemy Nowe.”

Lidka Szpulka

„Nie wiem czy umiem oddać słowami jak głęboko transformujące było to przeżycie. Dzięki temu kursowi i zaangażowaniu Roberta, który dał mi naprawdę wiele pięknych prezentów, odkryłam swoja ścieżkę na to życie, spełniłam intencje, wylałam wiele łez, zarówno wzruszenia jak i radości. Dostałam bardzo dużo bezinteresownej miłości. Miedzy nami zadziała się prawdziwa magia. Jestem szalenie wdzięczna za to doświadczenie i chylę czoło przed Tobą Robercie i wszystkimi Opiekunami, którzy nas wspierali w tym czasie. Dziękuję”

Agata Julia

„Są osoby, które nie chadzają na kursy, warsztaty rozwojowo-duchowe. Takie, których wewnętrzny imperatyw nakazuje wiedzę zdobywać samodzielnie. Osoby, które od zawsze wiedzą, że nikt nie może mieć nic do powiedzenia na ich temat, dlatego kontestują zastane systemy wierzeń, normy, zasady religijne obowiązujące ogół. Są krnąbrni wobec nauk oświeconych, nie przyjmą prowadzenia od żadnego Guru. Mogą podążać tymi ścieżkami na chwilę, lub dłużej, doceniać je, brać, co pomocne, ale zawsze je opuszczą, bo nie widzą siebie tam, gdzie czują, że ich wolność może skraść doktryna. Ja należę do takich osób.

Ten kurs przyciągnął mnie dlatego, że w prowadzącym, którego znałam dotąd z książek, artykułów, wywiadów rozpoznałam kogoś, kto z pokorą, ale też z doświadczeniem, miłością, ale też niezależnością będzie się dzielił wiedzą, która nikogo nie chce ograniczać, więzić – przeciwnie, będzie pielęgnować wolność osób ją zgłębiających, zachęcać do samodzielności i odwagi. Z nikim innym bym w to nie weszła. Z Robertem mogę pójść na koniec świata.

Rzeczywiście, jego kurs rozbudził we mnie moc, zachęcił do stawiania kolejnych kroków we własnym rytmie, własnym tempie, ku sobie tylko znanym celom. Jest to dar dla mnie niezwykły. Wiedza, którą zyskałam na kursie, doświadczenia podróży szamańskich i praca całego Plemienia pomogła mi postawić stopy na mojej, indywidualnej ścieżce mocy bardzo stabilnie i pewnie. Dziękuję”

Marta Wlaźlińska

„Obudziłeś mnie, zdjąłeś moją zbroję i wskazałeś drogę. Zobaczyłam życie. Serce uderzyło mi do głowy. Tańczę i śmieję się. Dziękuję. Jestem światłem i miłością. Moje intencje się wypełniły, miłość do Ziemi uzdrowiła moją relację z mamą. Przyjmuję lekcje od duchów przodków – swoje dziedzictwo – z szacunkiem i pokorą. Doskonalę uważne czucie życia swoimi dłońmi, które codziennie całuję z czułością i wdzięcznością. A na wyrażenie wdzięczności potrzebuję coraz więcej czasu. Najkrócej można tylko jednym słowem: MIŁOŚĆ”

Dagmara Zaworska

„Praca z Robertem to zrzucanie starej skóry albo kruszenie skorupy, która się stała skórą. Skórą, która oddzielała mnie od świata i od życia. Wszystkie procesy, które we mnie żyły, a które zgaszałam, nabrały rozpędu, i dzięki narzędziom otrzymanym od Roberta, jego mądrości i mądrości jego duchów opiekuńczych, odzyskałam wolność od nie moich opowieści. Odzyskałam utraconą, a zabraną mi kiedyś, cząstkę mnie. Odzyskałam oddech i życie. Robert jest pięknym przewodnikiem po tych otwierających procesach, które czasem są trudne, niewygodne, jak drzazga w palcu albo kamyk w bucie. Tak naprawdę czuję, że to dopiero początek. Ale dostałam od Roberta pasy bezpieczeństwa miłości. Nie boję się, choć nie wiem. I wreszcie KOCHAM.”

Ela Dajkser

„Mnie do pracy z Robertem przyciągnął splot niesamowitych wydarzeń. Czas i przestrzeń magicznie i niespodziewanie podrzuciły tyle synchronizacji, że nie sposób było je zignorować. Wierzę, że moje pragnienie, intencja z jaką tutaj przyszłam, zdecydowała, że dłużej nie chce czekać. Rozpoznałam miłość zanim Robert oficjalnie podzielił się z nami tą lekcją. Miłość. To jedno słowo opisuje każde spotkanie, każdą wiadomość, każdy kontakt z Robertem. Jestem za to ogromnie wdzięczna. Droga, którą przeszliśmy razem była dla mnie drogą ku pamiętaniu o tym, co najważniejsze. Była drogą do Domu.”

Dagmara Barczyk

„Kiedy myślę o przeżyciach ostatnich tygodni, to widzę Magiczny Dom. W tym Domu Magicznym jego Gospodarz, stoi przy kuchni i gotuje. Miesza w kociołkach, doprawia, stuka pokrywkami i zaprasza: Bierzcie, ile dusza zapragnie, częstujcie się, dla nikogo nie zabraknie. Jest miejsce dla każdego. Przybądź, rozgość się! Przybądź taka jaka jesteś/taki jaki jesteś. Ogrzej się, rozpaliłem w kominku, jest tu talerz dla Ciebie, jest łyżka. Jest ucho do Słuchania. Jest serce do Czucia, jest rytm Ziemi, jest Woda ze Strumienia, jest Opowieść, jest Prawda, jest Pieśń. Wiatr szumi, a Ty usiądź wygodnie i otul się Miłością. Tej jest tu dużo! Pobądź tu i słuchaj. Opowiadaj, śpiewaj, tańcz. Bądź ciszą. Jeśli tylko chcesz. Dziękuję Ci Robercie, nasz Gospodarzu, za to jaką stworzyłeś nam przestrzeń! Dziękuję za Twoje jasne prowadzenie, za śmiech i łzy wzruszenia. Świat nabrał nowych barw odkąd zasiadłam w naszym Kręgu i stałam się częścią Plemienia.”

Katarzyna Kuczer

„Dziękuję za czas, energię, wiedzę i Miłość. Za wszystko to, czym się ze mną podzieliłeś. Za troskę i opiekę, uwagę i czujność. Za to, że jesteś. Dziękuję równie mocno za to, że nasze życia się przeniknęły. Twoja Istota i Intuicja, Intencja i Inicjatywa, poprowadziły mnie w przestrzenie, do których wcześniej trafić nie mogłam. Twój uśmiech i łzy, sprawiają, że czuję, że nie jestem sama. Twoja energia daje wsparcie a wiedza cenne lekcje. Uważność zwraca uwagę na niewidoczne, a wielkie i nieprzeniknione. Czujność, by nie ulegać pochopnie. Twoja pomoc niezapomniana.”

Dominika Kostyrska

„Biorę te wszystkie skarby, które nazbierałam w tobołek i idę w świat. Biała magia mnie niesie. Temu pięknemu szamanizmowi, którego rąbka nam uchyliłeś mówię: TAK! Od zawsze – w szkole, na studiach, w pracach – krytykowano mnie, że za bardzo śmieje się, że jestem radosna, i patrzę pozytywnie i gadam ze wszystkim i kocham wszystkich: muchy i mchy. Aż uznałam że to są słabości. Wiele lat tak trwałam. Na szczęście już w pełni ufam sobie i wiem że to nie są słabości.”

Karolina Mastalerz

„Warsztat z Tobą, Robercie, to wydarzenie prawdziwie transformujące, trudne do domknięcia w słowach. To spotkanie z Przewodnikiem kroczącym w świetle. Tak wiele bezcennych wskazówek i drogowskazów! Niezwykła jest uważność, czułość i otwartość, którymi emanujesz. Pochylasz się z pełną uwagą i miłością nad każdym z uczestników i prowadzisz z mądrością, pozostawiając przestrzeń na samodzielne kroki.

Te sześć tygodni odmieniło mnie zdecydowanie, na wielu poziomach. Tyle dobra od Ciebie! Wielki ukłon, wielka wdzięczność! Ogrom miłości nie do opisania. Moc i światło. Kłaniam się i dziękuję!”

Najpiękniejsza gwiazda, którą widziałam

„Czuję się wyróżniony z powodu możliwości uczestniczenia w „kursie podstaw praktyki szamanizmu”. Słowo „kurs” nie oddaje tego co dla nas przygotowałeś, a właściwie wspólnie przygotowaliście razem z Twoimi Duchowymi Opiekunami. To była sześciotygodniowa magiczna podróż kilkudziesięciu osób do świata, którego nie można zobaczyć ani dotknąć, choć jak się okazało… jednak można. Każdy z sześciu modułów kursu, był jak kolejny stopień prowadzący głębiej poza „nie wiem”. Jestem ogromnie wdzięczny Tobie i Twoim Przewodnikom za wzmacnianie kręgu i wspólne „podróże”. Za zaangażowanie, obecność i otwartość. Za świadectwa i opowieści. Za uważność, delikatność i dobroć w czystej postaci. Za pokazanie Ziemi jako sumy wszystkich istot, tych żywych, będących jej oczami i uszami ale też tych nieożywionych. Ich wzajemnych powiązań i zależności. Za ożywczą perspektywę żywego dialogu ze wszystkim co istnieje. Za pokazanie ważności słuchania wszystkich istnień i okazywania należnego im szacunku. Za nauki jak nie wchodzić w relację z ciemnością. Choć bardzo bym chciał, to nie potrafię opisać wszystkiego co się wydarzyło, ponieważ większość jest poza słowami. Kłaniam się nisko z wdzięcznością i nadzieją na więcej.”

Grzegorz Grycel

„Kurs podstaw szamanizmu dał mi jasność widzenia i czucia moich duchów opiekuńczych. Wiedziałam, że zawsze ktoś przy mnie był. A teraz słyszę/czuję kiedy do mnie mówią. DAŁ MI wspólnotę plemienną w której być jest zaszczytem. WDZIĘCZNOŚĆ ZA MOJE DŁONIE, których nie doceniałam, a które teraz całuję z rozkoszą, bo tyle pięknych rzeczy robią i potrafią.”

Renata Och-Jankowiak

Strażników Pierwotnej Mądrości nazywa się ludźmi tęczy, poświęcającymi swoje życie uzdrawianiu innych. Są budowniczymi mostów, ponieważ łączą wszystkie narody i rasy – czerwoną, czarną, białą i żółtą – w osiągnięciu jednego wspólnego celu: uzdrowienia naszej planety wraz ze wszystkimi jej stworzeniami (Marielu Lorler „Uzdrawiający szamanizm”).

„Robercie Strażniku Pierwotnej Mądrości – te wszystkie moduły to całe szkolenie spowodowało że odbyłem i odbywam wielką podróż w głąb siebie i w czasie. Zaczynają się mi przypominać sny, wydarzenia z dzieciństwa i to wszystko zaczyna układać się w jedną całość.

Wiem teraz nad czym muszę popracować, z kim wewnątrz muszę się ułożyć a kogo mocno ograniczyć. Krótko mówiąc dzięki tobie zobaczyłem i czuję swoją drogę. Jest to droga która nie ma końca, wymagająca uważności, skupienia i Wielkiej Miłości, która jest podstawą i esencją.”

Jacek Dziki

„Wzruszenie odebrało mi mowę. Moja podróż do miłości była zaskakująca. Nigdy bym tego nie wymyśliła, ani nie spodziewałabym się tego. Podróż zaprowadziła mnie do mnie, do tej która jestem tu, w tym miejscu, z tym ciałem, z otwartymi przytomnymi oczami, z ogromnym wzruszeniem i zrozumieniem, że to moje Teraz jest miłością.

Tak czułam tylko raz w życiu, gdy umarła moja Babcia, wtedy połączyłam się z nią w miejscu do którego poszła, czułam jak niebo łączy się z ziemią, wszystkie światy zebrały się w tej jednej chwili, widzialny i niewidzialny.

I właśnie wczoraj, gdy patrzyłam na ogień, który Robercie nam zostawiłeś, łzy zaczęły mi płynąć ze wzruszenia. Światy się przeniknęły, istoty z innego czasu, wymiaru były ze mną. Przyszły do miłości, która stworzyła im przejście do teraz. Miałam otwarte oczy, byłam całkowicie obecna, czułam, że jestem i byłam zawsze i tyko scenografia wokół mnie się zmieniała i moje ciało przyjmowało różne formy: ludzkie, zwierzęce, roślinne, kamienne. A ja jestem tym samym patrzeniem przez nieskończony czas. A teraz doświadczam w tym ciele.

Dziękuję ze wzruszeniem Robercie Tobie i Twojemu O, który poprzez Ciebie zaprowadził nas do miłości.”

Anna Nafalska

„Wędrówka z Tobą po szamańskich ścieżkach była dla mnie jak pełna łagodności kąpiel w nurtach czystej, spokojnej rzeki. Odpoczynek i zaduma przy rozgrzewającym serce ogniu. Jak dotykanie z ufnością żyznej, pełnej życia ziemi. Lekki, kojący powiew wiatru w upalny dzień. Zasiadając z Tobą w Kręgu czułam się jak w najbardziej przytulnym miejscu, domu. Dziękuję za Twój piękny przekaz. Za rozważne dobieranie słów. Twoją wrażliwość, czułość i wewnętrzną mądrość. Z miłością i wdzięcznością.”

Ruta Kowalska

„To była dla mnie wspaniała, wielowymiarowa podróż. Przez te sześć tygodni kursu wiele zmieniło się w moim życiu. Nowe nasiona zostały zasiane, to co zbędne – odeszło. Ogień płonie, woda płynie. Wiatr szumi tańcząc w konarach drzew. Kwiaty pachną. Drzwi zostały otworzone. Dziękuję Robercie za to, że JESTEŚ. Dziękuję Twoim Duchom Opiekuńczym, że zechciały nam towarzyszyć. Dziękuję pięknemu, mądremu Plemieniu za miłość i wsparcie. Dziękuję sobie, że byłem częścią tej wspaniałej, transformującej przygody. Z miłością.”

Jacek (nie tylko od piosenek)