Robert Rient

O mnie

Pochodzę ze Szklarskiej Poręby. Urodziłem się w religii świadków Jehowy. Gdy jako dorosły człowiek opuściłem religię, wyruszyłem w wieloletnią podróż przez psychologię, różne religie i praktyki duchowe, by ostatecznie porzucić rolę wyznawcy. W pracy dziennikarskiej i pisarskiej skupiam się na temacie wolności, praktykach duchowych oraz relacjach z naturą. W pracy szamańskiej koncentruję się na rytuałach uzdrawiających i mocy, do której dostęp mają wszyscy żywi.

Jestem autorem powieści „Chodziło o miłość” (2013), reportażu „Świadek” (2015) wydanego również w Ameryce (2016), powieści „Duchy Jeremiego” (2017) nominowanej do nagrody literackiej Nike, i książki o podróży dookoła świata „Przebłysk” (2018). Dla magazynu „Sens” od wielu lat piszę o różnych nurtach terapeutycznych, sposobach leczenia psychiki oraz pracy z emocjami. Jestem autorem cyklu „Wizje roślin” dla magazynu „Przekrój”, w którym piszę o leczniczych i uzdrawiających właściwościach roślin. Również dla „Przekroju” stworzyłem cykl „Istoty rzadziej spotykane” i „Ludzie listy piszą” (jako profesor Janina Bełkotska).

Ukończyłem studia w Poznaniu na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza i kierunku „pedagogika zdrowia”. W swojej pracy magisterskiej skupiłem się na temacie miłości. Przez kolejne lata pracowałem z osobami cierpiącymi lub poszukującymi rozwoju osobistego. Istotną motywacją było dla mnie własne cierpienie. Cały czas szkoliłem się. W psychologii upatrywałem szansy na uporządkowanie przeszłości i znalezienie odpowiedzi na intrygujące mnie pytania: po co tu jestem i kim jestem. Ukończyłem Studium Umiejętności Pracy z Grupą w Poznaniu, Program Edukacji Psychologicznej w Zakresie Psychoterapii, Psychoedukacji i Rozwoju Osobistego w Krakowie oraz szereg innych szkoleń z zakresu rozwoju osobistego, terapii oraz pracy z ludźmi. Do istotnych zaliczam kompleksowe szkolenie z podstaw Analizy Transakcyjnej zakończone w 2007 roku międzynarodowym certyfikatem 101 wydanym przez Véronique Sichem. W tym czasie na kilka lat podjąłem również pracę z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie lub na ich rzecz. W 2008 roku otrzymałem rekomendację Polskiego Towarzystwa Psychologicznego I stopnia dla trenera warsztatu umiejętności psychospołecznych. Duży wpływ na moją praktykę miały lekcje odebrane od Haliny Nałęcz-Nieniewskiej, superwizorki i psychoterapeutki, z którą spotkałem się w Szkole Treningu Grupowego. To otworzyło mnie na niedyrektywną pracę z grupami na tak zwanym procesie. Zacząłem prowadzić treningi interpersonalne i w końcu otrzymałem rekomendację Polskiego Towarzystwa Psychologicznego II stopnia. Jestem również wdzięczny Annie Król-Kuczkowskiej z Pracowni Humani oraz Jerzemu Dmuchowskiemu z Laboratorium Psychoedukacji za etyczne, merytoryczne i czułe wsparcie. Po około dziesięciu latach pracy z grupami oraz uporaniu się ze smutkami przeszłości poczułem, że moja przygoda z psychologią dobiega końca.

W 2012 roku ukończyłem pierwszy z pięciu kursów medytacji vipassana, co nadało mojemu życiu nowy kierunek. Zwróciłem się w stronę odrzuconej przed laty duchowości. Również w tym czasie odważyłem się spełnić dziecięce marzenie o pisaniu. Zostałem dziennikarzem, a w końcu pisarzem. Opowieści – zarówno ich tworzenie jak i przyswajanie – zbliżały mnie do nieuchwytnego świata Wielkiej Tajemnicy. Jednak niczym nie ograniczona wolność podczas pisania i czytania, okazywała się zazwyczaj założeniem, konfrontacją z szeregiem własnych ograniczeń. Przez kolejne lata zanurzałem się w świat buddyzmu i różnych, czasami radykalnych praktyk medytacyjnych. Głód niemożliwej do określenia prawdy pozostawał nienasycony i zaprowadził mnie do lasu amazońskiego, i pierwszej ceremonii z ayahuaską. Rozpocząłem wieloletnią pracę z roślinami leczniczymi i psychodelikami. I tę drogę odrzuciłem, gdy zostałem inicjowany w hinduistycznej Kriya jodze. W końcu wszelkie podarowane od innych mistrzyń i mistrzów praktyki zostały zatrzymane chorobą szamańską i trwającą trzy lata inicjacją.

W trakcie inicjacji poszukiwałem konkretnych, prostych i uczciwych instrukcji by poradzić sobie z chorobą, lękiem, własnym umysłem i zjawiskami uznawanymi za nienaturalne, czy nadprzyrodzone. Pomoc przyszła od opiekuńczych duchów, które uratowały mi życie w sensie dosłownym. Ze zdumieniem odkryłem, że to co mnie spotkało, istoty, które mnie odwiedziły i światy, które zwiedziłem, są naturalną częścią tak zwanej podróży szamańskiej, którą od wieków odbywali Buriaci, Mandżurowie, Shipibo, Ałtajczycy, Dagarowie, Aborygeni, Eskimosi i niezliczeni inni, współcześnie praktykujący szamanizm.

Przez długi czas odrzucałem szamanizm, utożsamiając go ze ścieżką, na którą wprowadza wyłącznie ludzki mistrz lub mistrzynie, a nie duchy. W przekonaniu tym zawierał się również mój lekceważący stosunek do opiekuńczych duchów. Jednak w kulturze ubogiej w szamańskie tradycje, w której duchowość łączona jest zazwyczaj z religią, psychologią, dogmatem, systemem wierzeń i zasadami konstruującymi wyznawców, opiekuńcze duchy znajdą swoje sposoby by inicjować wybranych.

W swojej pracy szamańskiej czerpię z bezpośredniego wsparcia duchów opiekuńczych, ale również nauk szamanek i szamanów, między innymi z afrykańskiego plemienia Dagara i południowoamerykańskiego plemienia Shipibo. Lekcje otrzymane od Malidoma Patrice Somé oraz Sandry Ingerman pozostają we mnie żywe, kłaniam się Wam nauczyciele. Odwołuję się także do wieloletnich praktyk medytacyjnych i psychologicznego prowadzenia grup.

Osią mojej praktyki jest praca z czterema opowieściami: innych, umysłu, ego i duchów. W trakcie inicjacji, której część przechodziłem w Burkina Faso, otrzymałem od drzewa pieśń i informacje o czterech opowieściach. Zrozumienie zależności pomiędzy tymi opowieściami oraz umiejętność ich przekraczania jest drogą do spokoju, odpowiedzi i zdrowia.

Jestem przekonany, że każdy z nas posiada dostęp do uniwersalnej mądrości, mocy i uzdrowienia. Czasami potrzebujemy tylko wsparcia, wskazówki, obecności, inspiracji i informacji na temat tego jak pracować z własnym umysłem, emocjami i duchem. Dla mnie takim narzędziem jest rytuał szamański. Jeśli masz ochotę pomogę ci taki rytuał skonstruować.

Lubię żyć. Nie oferuję żadnej ideologii, systemu wierzeń, dogmatu, złotej recepty ani drogi.

Rozmowy

Uwaga!
Zdradzam sekret życia

Współczesny szamanizm – odpowiedzi

Można podróżować tak, by pozostać zadziwionym

travmag.webd.pro

Nie czekam na świat po epidemii, ale nie tęsknię też za rzeczywistością sprzed epidemii. Rozpędzony mechanizm kupowania i gromadzenia doprowadził do szóstego masowego wymierania gatunków – mówi pisarz, Robert Rient

Ma znaczenie, jak traktuję swoją mamę, gdy umiera

smoglab.pl

W sprawach klimatu, głównym narzędziem jestem ja sam, a jeśli jestem uszkodzonym narzędziem najpewniej będę Ziemi szkodził. Jeśli nie naprawię siebie, to wszystkie moje demony, trudności, traumy, cierpienia, upchnę w działania na rzecz klimatu. Motywacje z lęku, czy złości mogą działać krótkoterminowo, ale nie zmienią świata. Miłość ma taką siłę i moc

Sposoby na kryzys klimatyczny, emocje i relacje z drzewami

Gdzie kończą się iluzje o tak zwanym przebudzeniu?

Stać nas na gesty

chidusz.com

Pojawiają się takie momenty, w których można się przejrzeć jak w lustrze. A potem podjąć decyzję, która nas określi, będzie punktem zwrotnym historii. To mogą być intymne sprawy, jak zakochanie, śmierć, albo społeczne, jak właśnie trwająca wojna i ludzie, którzy przed nią uciekają. Myślę o wewnętrznej decyzji zabraniającej odwrócenia wzroku od cierpienia innych, nie tylko dlatego, że byliśmy na miejscu tych, którzy uciekali z powodu biedy, głodu czy wojny. Reakcja na uchodźców to jeden z takich momentów w historii Europy, w historii każdego z nas.

Uciekamy przed szczęściem, krzycząc, że do niego biegniemy

onet.pl

Samotność długo mi w życiu przeszkadzała. Długo wierzyłem, że pełniejszy będę otoczony ludźmi, a przynajmniej mając tę jedną, wymarzoną, romantyczną relację. I to samotność otworzyła mnie na naturę w stopniu, którego nigdy bym sobie nie wyobraził. Kiedy zamilkłem i pozwoliłem sobie nie słuchać innych ludzi, to zacząłem słuchać pieśni przodków.

Strona używa ciasteczek, zgodnie z unijnymi rozporządzeniami, użytkowniczka, użytkownik może lub mogą wyrazić na to zgodę. Dziękuję. Polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close