Robert Rient

W najwęższym miejscu klepsydry
Alicja Krzanik
4 kwietnia 2021

Pytałam mrówkę, czy wie
po co tutaj jestem.
Przemierzała owoc gruszki
głową w dół, wbrew grawitacji
i powszechnym zwyczajom.
Pokarm, mrowisko, królowa matka,
odpowiedziała
i prędko odeszła.
Pytałam deszczu
w którą stronę iść,
przyłożył mi mokre włosy
na rozgrzaną głowę.
Pytałam piasku pomiędzy palcami,
pytałam soli w oku.
Kiedy wychwycę,
zobaczę,
czy aby rozpoznam.
Jesteś w najwęższym miejscu klepsydry,
nie tamuj piasku,
ani łez.
Ziaren jest nieskończenie wiele.
Drzewo przystanęło zdumione,
woda zaśmiała się z głębi.
Czy spotkałaś kiedyś szumiącą kroplę?
Posłuchaj oceanu,
posłuchaj lasu.
Pytałam ptaka
w domu bez okien.
Po co tutaj jestem,
czy jestem…?
Uwolnij mnie,
odpowiedział.

Najnowsze
artykuły
Równonoc jesienna

Równonoc jesienna

Tej nocy pełnia. Kolejnej – równonoc. Kumulacja energii, zaproszeń. Co wybierzesz by rozpoznać równowagę? Czego nie wybierzesz by doświadczyć równowagi? Oto koniec lata, początek jesieni – w tej części świata. Po drugiej stronie planety kończy się zima i rozpoczyna...

Równonoc wiosenna

Równonoc wiosenna

Gdy w mediach powraca bajka o złym wilku, wołam wilka, wołam wilczyce i ich młode. Tęsknię do wilka. Nie widziałem Cię na żywo, tylko kiedyś Twoje ślady, w poruszeniu. Ale straszą mnie od małego, że przychodzisz zabijać, przepędzany. Tęsknię do wycia wilka, który dba...

Deszcz tropikalny

Deszcz tropikalny

Po­chleb­nie prze­le­wasz się Tyw sil­nych ra­mio­nach ba­oba­bówroz­pię­tych nade mną jak ryn­ny I chy­ba po­zo­sta­nie jużnie­do­ści­gnio­ny mój ję­zyk pod chmu­ra­mi Bo to nie są chwi­lea tym bar­dziej wi­tra­że za­zdro­ścipo któ­rych moż­na błą­dzić świe­cąw...